Bożena Dykiel była jedną z najbardziej rozpoznawalnych polskich aktorek filmowych, teatralnych i telewizyjnych. Informację o jej śmierci przekazał ksiądz Andrzej Luter, a potwierdził mąż artystki, Ryszard Kirejczyk; przyczyna zgonu nie została na razie podana do wiadomości publicznej.
Reakcje świata kultury i polityki
Kondolencje rodzinie oraz bliskim złożyło Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, podkreślając, że „jej niezwykły talent i charyzma na stałe zapisały się w historii polskiego teatru, kina i telewizji”. Resort przypomniał, że Dykiel należała do grona najbardziej lubianych polskich aktorek, a jej role – zarówno dramatyczne, jak i komediowe – na długo pozostawały w pamięci widzów.
Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty pożegnał artystkę, nazywając ją „aktorką o wielkim temperamencie, mistrzynią sceny teatralnej, której role u Wajdy, Barei i Zaorskiego na zawsze wpisały się w narodową pamięć”. Z kolei wiceminister kultury Maciej Wróbel napisał, że polskie kino poniosło „niepowetowaną stratę” i przypomniał, że nawet w epizodycznych występach potrafiła tworzyć wyraziste, zapamiętywane kreacje.
Wzruszające słowa padły także ze strony kolegów po fachu. Aktor Mieczysław Hryniewicz wspominał Dykiel jako „Aniołową naprawdę”, nawiązując do jej roli Miećki Aniołowej w serialu „Alternatywy 4″. Krytyk filmowy i kurator Teatru Słowackiego Łukasz Maciejewski podkreślał, że artystce udało się pogodzić intensywną pracę twórczą z życiem rodzinnym, pisząc: „narobiłaś się jak mało kto, a jeszcze udało Ci się to, co naprawdę ważne”.
Ponad pół wieku na scenie i ekranie
Bożena Dykiel zaczynała karierę w latach 70., szybko zdobywając rozpoznawalność dzięki rolom w filmach najwybitniejszych polskich reżyserów. Przełom przyniosły jej kreacje Kasi w „Weselu” i Mady Müller w „Ziemi obiecanej” Andrzeja Wajdy, a także występy w „Znachorze”, „Wyjściu awaryjnym” czy „Brunecie wieczorową porą”.
Ogromną popularność przyniosła jej telewizja – przede wszystkim rola Miećki Aniołowej w kultowym serialu „Alternatywy 4″ oraz wieloletnia obecność w „Na Wspólnej”. Dla kilku pokoleń widzów stała się twarzą polskiego kina i serialu, kojarzoną z silnymi, wyrazistymi bohaterkami o dużym temperamencie.
Legendarne role teatralne
W teatrze Dykiel zapisała się w historii przede wszystkim jako Goplana w „Balladynie” Juliusza Słowackiego w reżyserii Adama Hanuszkiewicza. Jej występ – pamiętany choćby z efektownej sceny wjazdu na motocyklu – przeszedł do legendy polskiej sceny. Przez lata współpracowała z najważniejszymi scenami Warszawy, w tym z Teatrem Narodowym, Teatrem Komedia, Syrena i innymi stołecznymi zespołami. Krytycy podkreślali jej sceniczną charyzmę, poczucie humoru i niezwykłą energię, które sprawiały, że nawet krótkie występy zapadały widzom w pamięć.
Dziedzictwo i pamięć
Przedstawiciele środowiska twórczego zgodnie podkreślają, że wraz ze śmiercią Bożeny Dykiel polska kultura straciła wyjątkową osobowość, utożsamianą z „żywiołem” i niepodrabialnym temperamentem aktorskim. Jej dorobek – od „Wesela” i „Ziemi obiecanej” po „Alternatywy 4″ i „Na Wspólnej” – pozostaje trwałą częścią kanonu polskiego filmu, teatru i telewizji.
Źródło: visinfo24.pl
