Kacper Tomasiak zapisał się na kartach historii polskiego sportu, zdobywając srebrny medal olimpijski w konkursie skoków narciarskich na normalnej skoczni w Predazzo. To pierwszy krążek dla biało-czerwonych podczas tegorocznych zimowych igrzysk olimpijskich.
Rywalizacja w poniedziałkowy wieczór przyniosła polskim kibicom ogromne emocje. W gronie uczestników znaleźli się trzej reprezentanci Polski: Kacper Tomasiak, Paweł Wąsek i trzykrotny mistrz olimpijski Kamil Stoch. Niestety, dwaj ostatni nie zdołali awansować do finałowej serii, ale 19-letni Tomasiak pokazał fenomenalną formę, ustępując pola jedynie Niemcowi Philippowi Raimundowi. Brązowy medal ex aequo wywalczyli Japończyk Ren Nikaido i Szwajcar Gregor Deschwanden.
Polska duma na skoczni
Srebrny medal Tomasiaka wzbudził falę gratulacji i entuzjazmu w kraju. Premier Donald Tusk nie krył radości, pisząc w mediach społecznościowych: „A nie mówiłem! Brawo Kacper!”. Słowa uznania skierował również prezydent Karol Nawrocki: „Mamy medal. Kacper Tomasiak – brawo!”. Do gratulacji dołączył minister sportu Jakub Rutnicki, który podkreślił: „Wielki Kacper Tomasiak wicemistrzem olimpijskim. Wielka duma! Ogromne gratulacje. Piękny wieczór dla polskiego sportu”.
Medalowe tradycje polskich skoczków
Zdobycie srebra przez młodego zawodnika to już 24. medal w historii zimowych igrzysk olimpijskich dla Polski i 11. w skokach narciarskich. Dyscyplina ta od ponad pół wieku przynosi biało-czerwonym powody do dumy.
Pierwszy medal dla Polski w skokach zdobył w 1972 roku w Sapporo Wojciech Fortuna, sięgając po złoto. Na kolejne sukcesy kibice musieli czekać trzy dekady – aż do występów Adama Małysza w Salt Lake City w 2002 roku. Legenda polskich skoków wywalczyła wówczas srebro i brąz, a osiem lat później w Vancouver dodała dwa kolejne srebrne krążki.
Po erze Małysza przyszedł czas Kamila Stocha, podwójnego mistrza olimpijskiego z Soczi w 2014 roku i złotego medalisty z Pjongczangu w 2018 roku. W tamtych igrzyskach brązowy medal zdobyła również drużyna w składzie Kot, Hula, Kubacki i Stoch. Cztery lata później, w Pekinie, brązowy krążek dorzucił Dawid Kubacki.
Z Predazzo znowu z medalem
Sukces Kacpra Tomasiaka to dowód, że polskie skoki wciąż mają przyszłość. Jednocześnie oznacza on, że reprezentacja Polski po raz kolejny wróci z zimowych igrzysk z medalem – tradycja przerwana ostatni raz dwie dekady temu po zawodach w Turynie znów trwa w najlepsze.
PRZECZYTAJ: Skład reprezentacji Polski na zimowe igrzyska olimpijskie Mediolan-Cortina 2026
PRZECZYTAJ: Otwarcie zimowych igrzysk olimpijskich we Włoszech 2026
PRZECZYTAJ: Terminarz i harmonogram wszystkich dni olimpiady Mediolan – Cortina 2026
PRZECZYTAJ: Nagrody dla naszych zawodników olimpijskich
Źródło: visinfo24.pl za Polsat News
