Pula nagród w wielkoszlemowym turnieju Wimbledon zostanie zwiększona o 20 procent względem ubiegłego roku i wyniesie 64,2 mln funtów – poinformowała Deborah Jevans, stojąca na czele All England Clubu, który organizuje zawody.
Triumfatorzy rywalizacji singlowej mogą liczyć na nagrody w wysokości 3,6 mln funtów (4,17 mln euro). Dla porównania, w poprzedniej edycji zwycięzcy otrzymywali po trzy miliony funtów.
Zawodnicy odpadający w pierwszej rundzie gry pojedynczej zarobią 80 tys. funtów, co oznacza wzrost o 21 procent. Z kolei całkowita pula przeznaczona na kwalifikacje wyniesie 6,2 mln funtów, czyli o 25 procent więcej niż rok wcześniej. W turniejach deblowych kobiet i mężczyzn oraz w mikście premie wzrosną o 10 procent.
Najlepsi tenisiści od dłuższego czasu zabiegają o większy udział w przychodach generowanych przez turnieje wielkoszlemowe. Przed niedawnym French Open liderka rankingu WTA, Białorusinka Aryna Sabalenka, wezwała nawet do bojkotu, jeśli ich postulaty nie zostaną spełnione.
Ostatecznie środowisko tenisowe zdecydowało się na symboliczny gest sprzeciwu – przed paryską imprezą zawodnicy z czołowej dziesiątki światowego rankingu ograniczyli swoje spotkania z mediami do 15 minut.
Tegoroczny Wimbledon, rozgrywany na trawiastych kortach All England Lawn Tennis and Croquet Clubu, rozpocznie się 29 czerwca. Tytułów będą bronić Włoch Jannik Sinner oraz Iga Świątek.
Źrodło: Visinfo24 za TVP Sport
