Trzeci dzień Open’er Festival 2026 zgromadził tłumy fanów, którzy szczególnie wyczekiwali występu brytyjskiej legendy alternatywnego rocka. The Cure pojawili się na głównej scenie punktualnie o 21:00 i zaprezentowali wyjątkowy, pełen klimatu koncert. Niestety, intensywne opady deszczu pokrzyżowały plany zespołu, zmuszając go do przedwczesnego zakończenia występu.
Co istotne, koncert można było śledzić także z domu. Było to możliwe dzięki współpracy organizatora wydarzenia, firmy Alter Art, z Telewizją Polską. W ramach tej kooperacji zrealizowano transmisje na żywo wybranych koncertów, w tym występu The Cure.
Zespół prowadzony przez Roberta Smitha rozpoczął swój występ punktualnie o 21:00. W trakcie rozbudowanego setu, obejmującego aż 26 utworów, publiczność mogła usłyszeć takie klasyki jak m.in. Pictures of You, High, Lovesong, Just Like Heaven, A Forest, Disintegration, Lullaby, a także ponadczasowe hity Boys Don’t Cry i Friday I’m in Love. The Cure udowodnili, że nadal są w znakomitej formie – z pełnym zaangażowaniem wykonywali kolejne utwory, a Robert Smith zaprezentował bardzo wysoką dyspozycję wokalną. Brytyjska grupa po raz kolejny potwierdziła swoją pozycję scenicznych gigantów, potrafiących stworzyć niepowtarzalny nastrój podczas koncertu. Niestety, zarówno artyści, jak i publiczność musieli zmierzyć się z trudnymi warunkami atmosferycznymi. W trakcie występu pojawił się silny wiatr, który – jak relacjonowali uczestnicy w mediach społecznościowych – miejscami wpływał na odbiór dźwięku. Pod koniec koncertu nad festiwalem przeszła natomiast ulewa, która dotknęła również muzyków na scenie.
Można było zauważyć, jak członkowie zespołu starali się chronić przed deszczem i zabezpieczać sprzęt. W obliczu nasilających się opadów The Cure zdecydowali się zakończyć koncert wcześniej niż planowano. Jak podaje serwis setlist.fm, nie udało się wykonać trzech zaplanowanych utworów: „Let’s Go to Bed”, „Close to Me” oraz „Why Can’t I Be You?”.
Źródło: Visinfo24 za Eska Rock
