Czeski przewoźnik RegioJet kończy działalność na polskim rynku krajowym. Spółka wycofuje się z rynku kolejowego w Polsce, wskazując na „drapieżną politykę cenową” konkurencji oraz blokowanie dostępu do infrastruktury. „Straciliśmy nadzieję i wiarę” – podkreśla przewoźnik w komunikacie prasowym.
O decyzji poinformował właściciel firmy, Radim Jančura, w wiadomości skierowanej do pracowników. Jak zaznaczono, prowadzenie działalności w obecnych warunkach przestało być opłacalne.
„Niestety musimy zakończyć naszą działalność na rynku krajowym w Polsce” – przekazano w komunikacie do pracowników. Ostatnie kursy krajowe zostaną wykonane 3 maja, a sprzedaż biletów od 4 maja zostanie wstrzymana.
„Obsługa krajowych połączeń Kraków – Warszawa – Gdynia oraz Poznań – Warszawa zostanie zakończona z dniem 3 maja 2026 roku. Pasażerowie zostaną dziś poinformowani o odwołaniu połączeń po tej dacie za pomocą SMS lub e-maila. Pełny zwrot kosztów zostanie dokonany najpóźniej do środy 15 kwietnia tą samą metodą płatności, jaką dokonano zakupu biletu. Na stronie internetowej pasażerowie będą mogli również wypełnić prosty formularz i ubiegać się o rekompensatę w wysokości 100 PLN jako przeprosiny. Kwota ta ma pokryć ewentualnie wyższe ceny biletów w pociągach PKP Intercity” – wynika z oświadczenia spółki.
Firma zaznacza, że mimo wygrania aukcji na zajezdnię PKP Cargo, nie dostała możliwości korzystania z niej. „Zabroniono nam wynajęcia torów w hali. RegioJet był zmuszony naprawiać wagony na zewnątrz, w śniegu, a poważniejsze naprawy wykonywać w Czechach” – czytamy. RegioJet zwraca też uwagę na działania PKP Intercity. „Przewoźnik obniżył ceny biletów nawet o 70 proc. w stosunku do poziomu sprzed naszego wejścia na rynek” – podkreślono.
Według spółki taka strategia może naruszać reguły konkurencji. „Prawo konkurencji uznaje taką politykę cenową za nielegalne działanie drapieżne, mające na celu wyeliminowanie nowego uczestnika rynku” – zaznaczono. Dodatkowo firma wskazuje na trudności związane ze sprzedażą. „Zakończono kampanię marketingową RegioJet na dworcach oraz nie umożliwiono nam uruchomienia punktów sprzedaży” – napisano.
Spółka ocenia, że mimo formalnego otwarcia rynku kolejowego w Unii Europejskiej, w Polsce nie obowiązują standardowe warunki konkurencji. „Naszym zdaniem w Polsce nie funkcjonują standardowe warunki konkurencji” – podkreślono.
RegioJet przypomina, że nie otrzymał żadnych dotacji, podczas gdy – jak wskazano – około 90 proc. połączeń PKP Intercity jest finansowanych ze środków publicznych. Właściciel firmy uzasadnia decyzję względami biznesowymi. „Nie mogę dalej narażać przyszłości spółki, którą założyłem w wieku 23 lat” – wskazuje w komunikacie Radim Jančura.
Jednocześnie firma deklaruje gotowość powrotu na polski rynek, jeśli warunki konkurencji ulegną zmianie. „Jesteśmy gotowi powrócić, gdy rynek będzie rzeczywiście otwarty i zapewni uczciwe oraz transparentne warunki” – podkreślono.
Źródło: visinfo24.pl za money.pl
