W niedzielny poranek doszło do kolejnej erupcji Etny, uznawanej za najbardziej aktywny wulkan w Europie. Aktywność rozpoczęła się emisją popiołu z krateru Voragine około godziny 7.45, a w ciągu dnia stopniowo przybierała na sile.
Według włoskiego Narodowego Instytutu Geofizyki i Wulkanologii, wulkan wyrzucał w powietrze pył i gazy, tworząc chmurę sięgającą około 1,6 kilometra ponad krater. Wieczorem odnotowano również intensywne wyrzuty materiału piroklastycznego, w tym fragmentów rozgrzanej lawy.
W związku z sytuacją podniesiono poziom zagrożenia dla lotnictwa do najwyższego, czerwonego stopnia. Erupcja spowodowała poważne zakłócenia w ruchu lotniczym na Sycylii, szczególnie w rejonie Katanii.
Linie lotnicze ITA Airways poinformowały o odwołaniu lub opóźnieniu wszystkich lotów do i z tego miasta. Starty dopuszczano jedynie w wyjątkowych przypadkach, gdy samoloty były już przygotowane do odlotu.
Łącznie utrudnienia objęły ponad 150 połączeń, w tym także rejsy obsługujące kierunki związane z Polską. Część lotów została przekierowana na inne lotniska.
Eksperci wskazują, że zakończony niedawno wylew lawy ustąpił miejsca tzw. aktywności strombolijskiej, która charakteryzuje się cyklicznymi, gwałtownymi eksplozjami wyrzucającymi materiał skalny i gazy pod dużym ciśnieniem.
Etna pozostaje pod stałym monitoringiem, a służby na bieżąco analizują rozwój sytuacji.
