Ukraińskie służby dokonały makabrycznego odkrycia w pobliżu Kijowa. W sprawie zatrzymano dwie osoby, a śledztwo dotyczy śmierci kobiety podejrzewanej o udział w zamachu na oligarchę Wadyma Jermołajewa w Monako.
Ciało 39-letniej Anastazji Berezowskiej odnaleziono zakopane w ziemi. Według wstępnych ustaleń mogła ona zginąć w wyniku postrzału, jednak ostateczną przyczynę śmierci ma potwierdzić sekcja zwłok.
W związku z morderstwem zatrzymano dwóch mężczyzn – jednego związanego z ukraińskim wywiadem wojskowym oraz byłego funkcjonariusza służb. Jak wynika z informacji przekazanych przez śledczych, to właśnie pierwszy z nich miał poinformować o przestępstwie.
Podczas przeszukań odkryto w jednym z domów pomieszczenie przypominające miejsce przetrzymywania i tortur. Według służb może to wskazywać na szczególnie brutalny charakter zdarzeń poprzedzających śmierć kobiety.
Śledczy ustalili, że podejrzani utrzymywali kontakt z Berezowską i przekazywali jej środki finansowe, w tym za pośrednictwem kryptowalut. Nie wykluczają, że mogli mieć związek również z wcześniejszą próbą zamachu na życie oligarchy.
Kilka dni wcześniej prokuratura w Monako wskazała Berezowską jako główną podejrzaną w sprawie eksplozji, do której doszło pod koniec czerwca przed domem Jermołajewa. W wyniku wybuchu ranne zostały trzy osoby, w tym sam biznesmen oraz członkowie jego otoczenia.
Według ustaleń śledczych kobieta po przeprowadzeniu ataku opuściła Monako i przemieszczała się przez kilka krajów Europy, zmieniając środki transportu. W celu jej zatrzymania wydano czerwoną notę Interpolu.
Wadym Jermołajew to przedsiębiorca pochodzący z Dniepru, związany m.in. z branżą deweloperską i rolno-spożywczą. W przeszłości znajdował się w gronie najbogatszych Ukraińców, a w ostatnich latach był objęty sankcjami za działalność na okupowanym Krymie.
Sprawa ma charakter rozwojowy, a śledczy analizują zarówno okoliczności śmierci kobiety, jak i jej ewentualne powiązania z próbą zamachu w Monako.
