Rosja może znajdować się w przełomowym momencie wojny z Ukrainą, a najbliższe tygodnie mogą okazać się kluczowe dla dalszego przebiegu konfliktu – ocenia na łamach brytyjskiego „The Independent” analityk wojskowy Robert Fox. Jego zdaniem Władimir Putin może postrzegać nadchodzące miesiące jako ostatnią realną szansę na zmianę sytuacji na froncie, co zwiększa ryzyko eskalacji działań, także poza Ukrainą.
Ekspert wskazuje, że rosyjski przywódca może być przekonany o zbliżającym się przełomie militarnym. Według Foxa Moskwa dostrzega tzw. „okno możliwości”, które może utrzymać się do wczesnej jesieni. Na taki sposób myślenia wpływać mają m.in. napięcia wewnątrz NATO, niejednoznaczne sygnały płynące z Waszyngtonu, sytuacja na Bliskim Wschodzie oraz rosnące obciążenie ukraińskiej obrony przeciwlotniczej.
Drugim niepokojącym sygnałem są nasilające się działania destabilizacyjne prowadzone przez Rosję w Europie. Chodzi m.in. o kampanie dezinformacyjne wymierzone w państwa bałtyckie. Kreml oskarża je o wspieranie Ukrainy w operacjach militarnych, w tym o udział w kierowaniu atakami dronowymi na terytorium Rosji. W ostatnich dniach podobne zarzuty wobec Łotwy publicznie formułowali przedstawiciele rosyjskich władz.
Fox zwraca uwagę także na incydenty militarne, które mogą mieć charakter demonstracyjny, ale niosą realne znaczenie operacyjne. Jednym z nich był przelot rosyjskiego bombowca rozpoznawczego Tu-95 w pobliżu sił NATO ćwiczących na Morzu Norweskim. Maszyna zbliżyła się do brytyjskiego lotniskowca HMS Prince of Wales i zrzuciła boje hydroakustyczne, które – nawet działając krótko – mogły posłużyć do rozpoznania aktywności okrętów podwodnych Sojuszu.
Równolegle rośnie aktywność rosyjskich jednostek podwodnych w rejonie Morza Północnego, Morza Irlandzkiego oraz kanału La Manche. Ich działania koncentrują się m.in. na monitorowaniu infrastruktury krytycznej, takiej jak rurociągi czy podmorskie kable. Zdaniem analityka wskazuje to na stopniowe rozszerzanie obszaru oddziaływania konfliktu poza Ukrainę.
Trzecim elementem, który może wpływać na decyzje Kremla, jest pogarszająca się sytuacja wewnętrzna Rosji. Fox wskazuje na symptomy problemów gospodarczych, takie jak niedobory paliwa, zakłócenia w dostępie do internetu i sieci komórkowej czy kolejki na stacjach benzynowych. W jego ocenie presja wewnętrzna może skłaniać władze do podejmowania bardziej ryzykownych działań na zewnątrz.
Analityk podkreśla, że przedłużający się konflikt nie musi oznaczać jego wygaszenia. Wręcz przeciwnie – Rosja funkcjonuje obecnie w modelu gospodarki wojennej, a sam Putin postrzegany jest jako przywódca działający w logice permanentnego konfliktu. W takim scenariuszu możliwe są dalsze kroki eskalacyjne, w tym szeroka mobilizacja obejmująca setki tysięcy nowych żołnierzy oraz wprowadzenie pełnego stanu wojennego.
W ocenie Foxa ewentualne rozszerzenie działań wojennych oznaczałoby konieczność pilnej rewizji systemów bezpieczeństwa w całej Europie. Dotyczy to zarówno obrony powietrznej, jak i ochrony infrastruktury morskiej państw NATO, które – jak zaznacza – muszą przygotować się na scenariusz wykraczający poza dotychczasowe ramy konfliktu.
