Elektorat Prawa i Sprawiedliwości jest coraz bardziej zniechęcony i zniesmaczony, a wewnętrzny spór w obozie prawicy staje się coraz ostrzejszy i toczy się już publicznie – ocenił socjolog polityki Marcin Palade w programie „Gość Wydarzeń”. Ekspert przypomniał, że podobna sytuacja miała miejsce w 1993 roku, gdy podzielona prawica utraciła władzę, i wskazał, że scenariusz rozpadu PiS wcale nie jest mało prawdopodobny.
W czwartek Mateusz Morawiecki ogłosił powstanie stowarzyszenia „Rozwój Plus”, do którego dołączyło blisko 40 polityków związanych z PiS. To kolejny sygnał narastających napięć wewnątrz ugrupowania, które od dłuższego czasu mierzy się z konfliktem o kierunek polityczny i przyszłość partii.
Możliwy nowy projekt
Palade zaznaczył, że część wyborców może zacząć szukać alternatywy, zwłaszcza jeśli uzna, że obecne kierownictwo PiS nie daje perspektyw na poważną zmianę. Jego zdaniem w polskich warunkach możliwe są także nowe projekty polityczne budowane na bazie istniejących środowisk, a przykłady PSL i Kukiz’15 czy późniejszej Trzeciej Drogi pokazują, że takie sojusze potrafią przynieść wyborczą premię.
Ekspert podkreślił też, że rozpad lub podział nie zawsze oznacza osłabienie. Przywołał Konfederację, sugerując, że rozdzielenie środowisk może czasem zwiększać łączny potencjał wyborczy, choć w przypadku PiS byłby to przede wszystkim efekt długotrwałego konfliktu, a nie kontrolowanej strategii.
Morawiecki i PiS
Zdaniem Palade najbardziej prawdopodobny wydaje się scenariusz, w którym drogi Mateusza Morawieckiego i PiS zaczynają się rozchodzić. Jarosław Kaczyński miałby z kolei stawiać na mniejszą, ale w pełni kontrolowaną partię zamiast szerokiej formuły politycznej.
Ekspert zwrócił uwagę, że ewentualny sukces nowego projektu Morawieckiego wymagałby wyraźnego odcięcia się od PiS i od własnego dorobku rządowego. To – jak ocenił – mogłoby być trudne do zaakceptowania dla wyborców, którzy oczekują spójności i nie chcą widzieć kolejnych pęknięć na prawicy.
Szerszy kontekst
Palade zauważył również, że obecny kryzys może mieć wpływ na układ sił po stronie opozycji i potencjalnych koalicji. Wskazał, że duży blok wyborczy może dawać premię w systemie d’Hondta, a połączenie sił Koalicji Obywatelskiej z PSL mogłoby zwiększyć szanse na utrzymanie władzy.
Według eksperta rozdrobniona prawica miałaby w takim układzie wyraźnie gorszą pozycję niż przy wspólnym starcie. To właśnie dlatego – jak podsumował – scenariusz podziału i osłabienia obozu prawicy przypominałby sytuację z 1993 roku, gdy wewnętrzne spory doprowadziły do utraty wpływów.
Źródło: visinfo24.pl za Polsat News
