Nie żyje wybitny aktor i pedagog Edward Linde-Lubaszenko. Miał 86 lat. Informację o jego śmierci przekazała w niedzielę Polska Agencja Prasowa, a następnie potwierdził ją w mediach społecznościowych jego syn, Olaf Lubaszenko, który opublikował czarno-białe zdjęcie z krótkim wpisem: „Żegnaj, tato”.
Edward Linde-Lubaszenko urodził się w 1939 roku w Białymstoku. Początkowo planował związać życie z medycyną i studiował na Akademii Medycznej we Wrocławiu, równolegle angażując się w działalność studenckiego Teatru Kalambur. W latach 1963-1964 był związany z Teatrem Dramatycznym, a w 1963 roku zdał eksternistyczny egzamin aktorski. Kilkanaście lat później, w 1977 roku, ukończył Wydział Reżyserii Dramatu w Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej w Krakowie, co ugruntowało jego pozycję nie tylko jako aktora, ale i twórcy teatralnego.
Przez ponad trzy dekady, od 1973 do 2004 roku, Linde-Lubaszenko był jednym z filarów Starego Teatru im. Heleny Modrzejewskiej w Krakowie. Jego sceniczny dorobek jest imponujący: wystąpił w ponad 110 spektaklach teatralnych oraz w ponad 80 przedstawieniach Teatru Telewizji. Na ekranie zadebiutował w 1966 roku rolą dziennikarza w psychologicznym dramacie Kazimierza Kutza „Ktokolwiek wie…”, otwierając w ten sposób drogę do bogatej kariery filmowej.
W ciągu kolejnych dekad widzowie poznali go z ról w wielu ważnych i popularnych produkcjach. Zagrał m.in. doktora Romana Bognara w serialu Andrzeja Titkowa „Układ krążenia” (1977-1978). Pojawił się także w takich filmach jak „Psy”, „Poranek kojota”, „Sztos”, „Piłkarski poker”, „Trzy dni bez wyroku” czy kultowa komedia „Chłopaki nie płaczą”. Łącznie ma na koncie ponad 70 ról filmowych, które na stałe zapisały go w historii polskiego kina.
Linde-Lubaszenko był również cenionym pedagogiem. Przez lata wykładał w Akademii Sztuk Teatralnych im. Stanisława Wyspiańskiego w Krakowie, gdzie pełnił m.in. funkcję dziekana Wydziału Aktorskiego, wychowując kolejne pokolenia aktorów. W 1991 roku otrzymał nominację profesorską z rąk prezydenta Lecha Wałęsy, co stanowiło uhonorowanie jego dorobku artystycznego i dydaktycznego. W 2024 roku został odznaczony Złotym Krzyżem Gloria Artis, jednym z najwyższych wyróżnień przyznawanych za zasługi dla kultury.
W ubiegłym roku artysta poinformował, że kończy aktywną działalność zawodową. Odejście Edwarda Linde-Lubaszenki zamyka ważny rozdział w historii polskiego teatru i kina, pozostawiając po sobie bogaty dorobek artystyczny oraz grono uczniów i współpracowników, którzy będą kontynuować jego dziedzictwo.
Źródło: visninfo24.pl za Polsat News
