Andrzej Domański odniósł się do pomysłu wprowadzenia podatku katastralnego, którym zainteresowała opinię publiczną Lewica. Minister finansów podkreślił, że w resorcie nie są prowadzone prace nad takim rozwiązaniem, ale jednocześnie zaznaczył, że jest otwarty na rozmowę.
Propozycja Lewicy zakłada zastąpienie obecnego podatku od nieruchomości nową daniną naliczaną od wartości mieszkania. Według zapowiedzi polityków, miałaby ona objąć właścicieli co najmniej trzech lokali i uderzyć przede wszystkim w spekulację na rynku mieszkaniowym oraz działalność tzw. flipperów.
Stanowisko ministra
W programie „Gość Wydarzeń” Domański mówił, że ani Ministerstwo Finansów, ani Ministerstwo Rozwoju nie pracują nad takim podatkiem, a pojawiające się propozycje wiąże z atmosferą zbliżających się wyborów. Zaznaczył też, że pomysły koalicjantów traktuje poważnie i niedawno rozmawiał z klubem Lewicy o finansowaniu ochrony zdrowia.
Minister wskazał również, że podatek katastralny byłby trudny do wdrożenia, ponieważ państwo nie dysponuje pełnymi danymi o wartości wszystkich mieszkań w Polsce. Na końcu rozmowy powtórzył, że nie popiera tego rozwiązania, choć pozostaje otwarty na dyskusję.
Lewica przedstawiła swoją koncepcję 20 marca. Zakłada ona podatek od wartości nieruchomości, który miałby płacić właściciel trzech lub więcej mieszkań, a jego stawka miałaby rosnąć stopniowo od 0,5 proc. do 1,5 proc. w ciągu dekady. Według autorów projektu celem jest ograniczenie spekulacji i ochrony rodzin kupujących mieszkania na własne potrzeby.
W ostatnich dniach temat podatku od nieruchomości wrócił do debaty publicznej wraz z projektem Lewicy i komentarzami przedstawicieli rządu. Domański wcześniej również sygnalizował, że rząd nie prowadzi prac nad podatkiem katastralnym, co potwierdził w kolejnych wypowiedziach.
Źródło: visinfo24.pl za Polsat News
