Mimo że budżet Narodowego Funduszu Zdrowia w ostatnich latach wzrósł ponad dwukrotnie, w systemie ochrony zdrowia nadal brakuje miliardów złotych. Problem ten omówiła minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda w programie „Gość Wydarzeń”.
– Szacujemy, że (w systemie służby zdrowia – red.) będzie brakowało jeszcze 18 miliardów – powiedziała. Jak wyjaśniła, pierwotnie niedobór środków sięgał 23 miliardów, jednak część luk udało się załatać ze środków z rezerwy resortu. – To jest stała reguła, kiedy rozliczamy w lutym właściwie ostatecznie rozliczenie za rok ubiegły – dodała.
Minister przypomniała, że jeszcze kilka lat temu suma 100 miliardów złotych w budżecie NFZ była uważana za historyczne osiągnięcie. – W 2021 roku wszyscy cieszyliśmy się, że przekraczamy tę magiczną liczbę. Dzisiaj mamy 221 miliardów i wciąż mówimy, że tych środków brakuje – zauważyła Sobierańska-Grenda.
Skąd biorą się deficyty?
Na pytanie prowadzącego Grzegorza Kępki, dlaczego mimo rekordowych wpływów wciąż brakuje pieniędzy, minister wskazała kilka powodów. Jak podkreśliła, system finansuje coraz więcej nowoczesnych terapii i wyposaża placówki w drogi sprzęt medyczny. Do tego dochodzą rosnące wynagrodzenia personelu.
– Wiemy, że do tej pory personel medyczny nie zarabiał na tyle dobrze, by zachęcać młodych absolwentów do pracy w zawodzie. Ustawa podwyżkowa wykonała kawał dobrej pracy – przekonywała szefowa resortu.
Jednocześnie zapowiedziała dalsze działania mające poprawić organizację pracy szpitali. – Dedykujemy dodatkowe środki, które mają wzmocnić reorganizację placówek i umożliwić ich optymalne funkcjonowanie – zapewniła.
„Lex Szarlatan” – walka z pseudomedycyną
W dalszej części rozmowy minister odniosła się do projektu tzw. ustawy Lex Szarlatan, mającej ukrócić działalność osób oferujących rzekomo medyczne usługi bez podstaw naukowych. – Projekt ustawy popularnie nazywanej Lex Szarlatan uzyskał pozytywną opinię SKRM-u i będzie dalej procedowany przez Radę Ministrów – poinformowała Sobierańska-Grenda.
Dodała, że nad dokumentem pracowano szeroko, przy udziale 120 organizacji, które zgłosiły ponad 4000 poprawek. – Cieszę się, że projekt wreszcie wchodzi w etap legislacyjny. Bardzo dziękuję Rzecznikowi Praw Pacjenta za ogrom pracy włożony w jego przygotowanie – powiedziała. Według projektu, za praktyki pseudomedyczne będzie można nałożyć karę nawet do miliona złotych.
Nowe narzędzia dla Rzecznika Praw Pacjenta
Minister przypomniała, że jednym z kluczowych elementów ustawy jest wzmocnienie kompetencji Rzecznika Praw Pacjenta. Po zmianach RPP będzie mógł nakazać przerwanie szkodliwych praktyk jeszcze w trakcie postępowania, jeśli istnieje ryzyko zagrożenia życia lub zdrowia pacjentów – bez konieczności oczekiwania na orzeczenie sądu.
Według szacunków resortu, od kilku do kilkunastu tysięcy osób lub podmiotów w Polsce może prowadzić działalność o charakterze pseudomedycznym. – Musimy dbać, żeby udzielane świadczenia były zgodne z obowiązującą wiedzą medyczną – podkreśliła minister Sobierańska-Grenda.
Źródło: visinfo24.pl za Polsat News
