Maciek Szczerbowski wraz z Chrisem Lavis od 1997 roku tworzą wspólnie grupę artystyczną Clyde Henry Productions. Ich pierwszy profesjonalny film „Madame Tutli-Putli”, zrealizowany w 2007 roku, otrzymał dwie nagrody w Cannes oraz nominację do Oscara.
Dostrzeżony w tym roku przez Akademików obraz „The Girl Who Cried Pearls” opowiada historię biednego chłopca zakochanego w dziewczynce, której smutek przemienia się w perły. Sprzedaje je pracownikowi lombardu, który zawsze pragnie więcej. Prace nad filmem trwały aż pięć lat. – Ludzie myślą, że potrzeba cierpliwości, by kręcić film przez pięć lat. Jakiej cierpliwości potrzeba, by żyć z kimś, komu pięć lat zabiera kręcenie filmu – stwierdził.
Wśród nominowanych w kategorii najlepsza krótkometrażowa animacja znaleźli się także: „Butterfly” Florence Miailhe i Rona Dyensa, „Forevergreen” Nathana Engelhardta i Jeremy’ego Spearsa, „Retierment Plan” Johna Kelly’ego i Andrew Freedmana, a także „The Three Sisters” Konstantina Bronzita.
Wcześniej statuetkę za najlepszą pełnometrażową animację przyznano”K-popowym łowczyniom demonów” Chrisa Appelhansa i Maggie Kang.
Maciek Szczerbowski urodził się w Poznaniu, ale na początku lat 80. wyemigrował z rodziną do Kanady. Trzy lata po ukończeniu studiów scenograficznych na Uniwersytecie Concordia w Montrealu założył z Lavisem grupą artystyczną Clyde Henry Productions.
W wywiadzie, udzielonym programowi „Dzień Dobry TVN”, artysta mówił o swoim związku z Polską. – Czuję się Kanadyjczykiem, zdecydowanie. Czuję się jak francuski Anglik. Ale wciąż należę do was, na zawsze. Kocham Polskę – zapewniał. Odnosząc się do swych oscarowych szans podkreślił, że za zwycięstwo uważał samą nominację.
PRZECZYTAJ: 98. gala Oscary 2026 już za nami
Źródło: Polat News
