Służba Ochrony Państwa poinformowała o złożeniu zawiadomienia do prokuratury w sprawie funkcjonariusza, któremu zarzucono kierowanie gróźb wobec dziennikarza. Jak wynika z komunikatu formacji, wobec tego samego oficera prowadzone były wcześniej wewnętrzne czynności, po tym jak jego była partnerka zgłosiła na policję zawiadomienie dotyczące jego zachowania.
Według ustaleń portalu RMF24.pl, kluczowym materiałem w sprawie mają być nagrania sporządzone przez partnerkę funkcjonariusza – warszawską adwokat. SOP w oświadczeniu opublikowanym na swojej stronie podkreśliła, że nie posiadała wcześniej żadnych materiałów dowodowych zawierających groźby wobec dziennikarza.
„W związku z powzięciem tych informacji SOP dzisiaj złożyła zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa” – poinformowano w komunikacie.
Funkcjonariusz zawieszony i objęty postępowaniem dyscyplinarnym
Zawiadomienie do prokuratury to nie jedyne działanie wobec funkcjonariusza. Jak przekazała SOP, jeszcze 26 października 2025 roku został on odsunięty od obowiązków służbowych po tym, jak formacja dowiedziała się o wcześniejszym doniesieniu złożonym przez byłą partnerkę. Decyzja o wszczęciu postępowania dyscyplinarnego zapadła w poniedziałek. Powodem miało być naruszenie zasad etyki poprzez możliwe ujawnienie wrażliwych danych dotyczących funkcjonariuszy i osób ochranianych. SOP zaznaczyła, że zawieszenie nie ma bezpośredniego związku z materiałem medialnym, który został opublikowany w jednej ze stacji telewizyjnych, ponieważ nie był on wcześniej znany formacji.
„Miażdżący audyt” i fala odwołań w kierownictwie SOP
Równolegle trwają zmiany kadrowe w kierownictwie Służby Ochrony Państwa. We wtorek MSWiA potwierdziło odwołanie czterech dyrektorów kluczowych pionów SOP oraz jednego zastępcy komendanta. Decyzję podjął pełniący obowiązki szefa formacji, płk Tomasz Jackowicz, a przyczyną była negatywna ocena przeprowadzonego audytu.
– Audyt w Służbie Ochrony Państwa jest miażdżący – przekazała rzeczniczka resortu, Karolina Gałecka, wskazując na konieczność przywrócenia przejrzystości i standardów etycznych w strukturach SOP.
Nowe kierownictwo formacji – jak zapewnia SOP – ma kontynuować działania naprawcze, obejmujące kontrolę kadrową i finansową, zleconą przez resort spraw wewnętrznych.
Sprawa gen. Jaworskiego i kryzys w kierownictwie SOP
Zamieszanie wokół SOP trwa od kilku miesięcy. Po kontroli przeprowadzonej przez MSWiA minister Marcin Kierwiński wszczął postępowanie dyscyplinarne wobec komendanta formacji, gen. Radosława Jaworskiego, i zawiesił go w obowiązkach. Sprawa miała związek z głośną kradzieżą samochodu należącego do rodziny premiera Donalda Tuska, do której doszło we wrześniu 2025 roku w Sopocie. Po incydencie odwołano dyrektora i wicedyrektora biura ochrony premiera, a sam Jaworski udał się na urlop, a następnie na zwolnienie lekarskie.
20 stycznia MSWiA przekazało informację o jego zawieszeniu, a obowiązki komendanta tymczasowo przejął właśnie płk Jackowicz.
Napięcia między MSWiA a Kancelarią Prezydenta
Jak poinformował na platformie X Paweł Szefernaker, szef gabinetu prezydenta, do zmiany na stanowisku komendanta SOP wymagana jest zgoda głowy państwa. Prezydent Tomasz Nawrocki takiej zgody nie wyraził, choć samo zawieszenie generała nie wymaga akceptacji Pałacu Prezydenckiego.
„W tej sytuacji pełną odpowiedzialność za funkcjonowanie formacji i bezpieczeństwo najważniejszych osób w państwie bierze na siebie minister Marcin Kierwiński” – zaznaczył Szefernaker.
SOP po kryzysie: odbudowa wizerunku i standardów
Służba Ochrony Państwa, powołana ustawą z 2017 roku w miejsce Biura Ochrony Rządu, odpowiada za bezpieczeństwo najwyższych przedstawicieli władz państwowych, w tym Prezydenta RP, Prezesa Rady Ministrów, marszałków Sejmu i Senatu oraz delegacji zagranicznych.
Kierownictwo formacji zapewnia, że prowadzone obecnie zmiany mają przywrócić wiarygodność instytucji i zapewnić, by SOP „funkcjonowała zgodnie z najwyższymi standardami etycznymi i operacyjnymi”.
Źródło: visinfo24.pl za Polsat News
