IMGW prognozuje wiosnę i początek lata jako w dużej mierze typowe dla ostatnich dekad, z wyraźnym ociepleniem na przełomie wiosny i lata. Prawdziwe pogodowe „fajerwerki” mogą nadejść w czerwcu, gdy wzrośnie ryzyko upałów i tropikalnych nocy.
Wiosna ciepła już od marca
Choć kalendarzowa zima jeszcze trwa, za oknem dominuje wiosenna aura. Średnie temperatury w wielu regionach są obecnie o kilka stopni wyższe niż zwykle o tej porze roku, co potwierdzają także długoterminowe analizy meteorologów. Marzec zapowiada się jako miesiąc ponadnormatywnie ciepły, nawet mimo zapowiadanego lekkiego ochłodzenia – w dzień w całej Polsce utrzymają się dodatnie wartości, a przymrozki pojawią się głównie lokalnie i nocami.
Synoptycy przewidują, że druga połowa marca może przynieść średnie temperatury wyższe o około 2-3 stopnie względem wieloletniej normy oraz większą liczbę dni z deszczem i burzami. To oznacza wcześniejsze rozpoczęcie wiosennej wegetacji, ale też ryzyko gwałtowniejszych zjawisk pogodowych.
Kwiecień i maj: pogoda „zgodna z podręcznikiem”
Od kwietnia warunki mają się ustabilizować i zbliżyć do tego, co w Polsce uznaje się za typową wiosnę. Temperatury w całym kraju powinny mieścić się w granicach normy z lat 1991-2020, a układ opadów nie będzie znacząco odbiegał od standardu.

W praktyce oznacza to dużą zmienność:
* cieplejsze dni z wartościami często powyżej 20 st. C, przeplatane kilkunastostopniowymi popołudniami,
* okresowe spadki temperatury z możliwością nocnych przymrozków, zwłaszcza w głębi kraju i w rejonach podgórskich,
* przechodzące serie opadów i burz, rozdzielane dłuższymi okresami spokojniejszej, słonecznej aury.
Maj również ma utrzymać wiosenny, zrównoważony charakter. Zarówno temperatury, jak i suma opadów w większości regionów mają zmieścić się w normie, co oznacza, że nie zabraknie typowych dla tego miesiąca wiosennych burz i bardziej pogody „na majówkę” – z licznymi dniami, gdy słupki rtęci pokażą powyżej 20 st. C. Chłodniejsze poranki wciąż będą możliwe, zwłaszcza na początku miesiąca, ale z biegiem czasu powinny zdarzać się coraz rzadziej.

Czerwiec: początek lata z wyraźną anomalią
Największe emocje w prognozach budzi czerwiec, który wyraźnie odcina się od pozostałych miesięcy. Modele IMGW wskazują, że początek meteorologicznego lata może przynieść średnie temperatury wyższe od normy wieloletniej w praktycznie całej Polsce.

Taki scenariusz oznacza:
* częstsze fale upałów z temperaturami przekraczającymi 30 st. C,
* zwiększone prawdopodobieństwo tzw. tropikalnych nocy, podczas których temperatura nie spada poniżej 20 st. C,
* lokalne zagrożenie suszą, łagodzone jednak przez okresowe opady i burze, które – według prognoz – utrzymają sumę opadów w okolicach normy miesięcznej.
Takie połączenie wysokiej temperatury i nieregularnych, lecz intensywnych opadów może sprzyjać gwałtownym burzom, silnym wiatrom i punktowym podtopieniom, nawet jeśli statystycznie czerwiec nie okaże się „suchy”.
Lipiec: typowe polskie lato
Po gorącym czerwcu lipiec ma być bliższy klasycznemu obrazowi polskiego lata. Prognozy długoterminowe wskazują, że zarówno temperatury, jak i suma opadów będą zbliżone do normy – z powtarzającymi się falami upałów i gorącymi dniami, przerywanymi serią burz i intensywnych opadów.

W wielu regionach możliwe są dłuższe okresy wysokich temperatur dzień po dniu, ale bez wyraźnego „wybicia” ponad to, co klimatolodzy obserwowali w ostatnich dekadach. Jednocześnie dynamiczna, burzowa aura może przynieść krótkotrwałe, lecz gwałtowne załamania pogody.
Synoptycy IMGW przypominają, że prognozy sezonowe należy traktować jako ogólną orientację, a nie szczegółową mapę przyszłej pogody. Tego typu wyliczenia obarczone są znacznym marginesem błędu i w miarę napływu nowych danych mogą być wielokrotnie aktualizowane.
Meteorologia pozwala obecnie stosunkowo wiarygodnie przewidywać pogodę w horyzoncie około tygodnia – dłuższe prognozy mają charakter statystyczny i scenariuszowy. W praktyce oznacza to, że warto na bieżąco śledzić krótkoterminowe komunikaty i ostrzeżenia, a prognozy sezonowe traktować jako tło do planowania, a nie gwarancję konkretnych warunków w danym dniu.
Żródło: visinfo24.pl za IMGW
