Jeszcze niedawno w wielu aptekach w Polsce brakowało antybiotyków, a wcześniej również części leków na nadciśnienie i grypę. W takich sytuacjach farmaceuta może zaproponować zamiennik, ale często pacjenci odchodzą z apteki bez potrzebnego leku.
– Jest to cykliczny problem, ale dotyczy leków z różnych grup. W takich przypadkach odsyłamy pacjenta do lekarza prowadzącego, żeby dokonał korekty i wypisał lek podobny – tłumaczy farmaceuta Remigiusz Komarczewski.
Polska produkuje tylko część leków dostępnych w aptekach
Źródłem problemu jest duża zależność od zagranicznych dostaw. Jedynie około 20 procent leków dostępnych w polskich aptekach powstaje w kraju i zawiera rodzime API – substancję czynną, bez której lek nie działa. W Polsce wytwarza się obecnie 65 takich substancji, podczas gdy na liście leków krytycznych figuruje aż 401 pozycji.
– Bezpieczeństwo lekowe mamy w pewnym sensie iluzoryczne. Musimy o nie zawalczyć i to nie za pięć czy dziesięć lat, ale już teraz – mówi Łukasz Pietrzak, główny inspektor farmaceutyczny.
– Jeśli zabraknie leków, nie będziemy mogli uratować dziecka z gorączką czy infekcją bakteryjną. Cukrzyk pozbawiony insuliny przez kilka tygodni również umrze. To są dobra krytyczne – alarmuje Krzysztof Kopeć, prezes Polskiego Związku Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego.
Produkcja leków przeniosła się do Azji
Ostatnia pandemia pokazała, jak bardzo system dostaw farmaceutyków jest podatny na globalne kryzysy. W latach 90. produkcję substancji czynnych (API) przeniesiono z Ameryki Północnej i Europy do Chin i Indii, głównie z powodów ekonomicznych. Wtedy 90 proc. API wytwarzano w Europie i USA – dziś proporcje te są dokładnie odwrotne.
Nowe regulacje i strategie
Kwestia bezpieczeństwa lekowego stała się tematem prac Komisji Europejskiej. Wśród proponowanych działań znajdują się m.in. dywersyfikacja dostaw, wspólne zakupy dla krajów członkowskich oraz zwiększenie produkcji leków w Europie. W Polsce takie założenia są na razie w fazie planów.
– Pracujemy nad dużą strategią w tym zakresie, roboczo nazwaną „polityką lekową 2.0″, w której bezpieczeństwo lekowe jest jednym z kluczowych elementów. Szacujemy, że prace zakończą się w połowie przyszłego roku, choć niektóre rozwiązania będą wdrażane szybciej – mówi wiceminister zdrowia Katarzyna Kasperczyk.
Jak dodaje, Ministerstwo Zdrowia prowadzi rozmowy z innymi resortami i instytucjami w celu opracowania zachęt dla firm farmaceutycznych, by lokowały produkcję w Polsce.
– Nie ma obecnie koordynatora działań między Ministerstwem Finansów, Zdrowia i różnymi funduszami. Taka osoba mogłaby pilnować, by te działania były skutecznie realizowane – wskazuje Barbara Misiewicz-Jagielak, dyrektor ds. relacji zewnętrznych Polpharmy i wiceprezes PZPPF.
Debata na temat zwiększenia samowystarczalności lekowej w Polsce trwa już od sześciu lat.
Źródło: visinfo24.pl na Polsat News
