W sobotę w Asunción, stolicy Paragwaju sprawującego od początku roku przewodnictwo w Mercosur, Unia Europejska zawarła porozumienie handlowe z tym południowoamerykańskim blokiem państw. Z Brukseli przybyli przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, przewodniczący Rady Europejskiej Antonio Costa oraz komisarz UE ds. handlu Marosz Szefczovicz, który złożył podpis pod umową z Argentyną, Brazylią, Paragwajem i Urugwajem. Dokument ten od miesięcy wywołuje silne emocje, szczególnie wśród rolników.
Do tego wydarzenia odniósł się na platformie X prezydencki minister Zbigniew Bogucki, zwracając uwagę na ochronę produktów.
„344 produkty państw UE mają być chronione przed imitacją w ramach umowy Mercosur” – podkreślił, po czym zapytał: „A ile z tego wynegocjował rząd Donalda Tuska dla Polski?”.
Natychmiast udzielił odpowiedzi: „DWA”.
O słabym zabezpieczeniu polskich wyrobów informowały już we wrześniu portale branżowe, takie jak Farmer, który pytał Ministerstwo Rolnictwa o stanowisko. Resort wyjaśnił wtedy, że lista chronionych nazw jest ograniczona do towarów o największym znaczeniu gospodarczym i największym ryzyku podrabiania. Potwierdził, że Polska ma tylko dwa takie produkty, ale zapewnił, że lista może być rozszerzona po zgłoszeniach od producentów kluczowych towarów eksportowych. Wygląda jednak na to, że nie wpłynęły żadne wnioski, skoro chronione pozostaną jedynie „Polska Wódka” oraz „Wódka ziołowa z Niziny Północnopodlaskiej aromatyzowana ekstraktem z trawy żubrowej”. Trudno uwierzyć, by ministerstwo nie zadbało o dopisanie kolejnych pozycji.
Tym bardziej że – jak zauważył Bogucki – na unijnej liście znajdują się produkty z innych państw w znacznie większej liczbie: Francja – 63, Hiszpania – 59, Włochy – 57, Niemcy – 27.
„To jest absolutna kapitulacja. A minister rolnictwa, który powinien bronić polskich interesów, nawet nie przeczytał umowy Mercosur” – podsumował Bogucki.
PRZECZYTAJ: Umowa Mercosur podpisana w Paragwaju
Źródło: visinfo24.pl za farmer.pl | X
