Silne mrozy paraliżują kraj. Jak poinformowała w poniedziałek minister edukacji Barbara Nowacka, z powodu ekstremalnie niskich temperatur działalność zawiesiło już ponad 270 szkół i przedszkoli. Szefowa resortu zwróciła się do dyrektorów placówek z apelem o rozważenie czasowego zawieszenia zajęć lub przejścia na tryb zdalny tam, gdzie mróz najbardziej daje się we znaki.
Miniona noc była najzimniejsza od początku roku – z wychłodzenia zmarły trzy osoby, a termometry w Suwałkach pokazały nawet -38°C temperatury odczuwalnej.
Mazowsze najbardziej dotknięte zimą
Minister Nowacka przekazała, że najtrudniejsza sytuacja panuje na Mazowszu, gdzie zamknięto aż 175 szkół. Kolejne cztery placówki przerwały zajęcia w województwie lubelskim. Trudności występują również na Warmii i Mazurach oraz Pomorzu, gdzie lokalne władze zdecydowały o odwołaniu lekcji.
– W przypadku temperatur rzędu -15 stopni Celsjusza należy poważnie rozważyć czasowe zawieszenie zajęć, ponieważ zarówno uczniowie, jak i nauczyciele często muszą pokonywać długie, oblodzone trasy – podkreśliła minister edukacji.
Na wielu trasach w całym kraju kierowcy muszą mierzyć się z oblodzeniem i błotem pośniegowym, co powoduje spowolnienie ruchu i zwiększa ryzyko kolizji.
Śmiertelne skutki mrozów
Według służb, miniona noc była szczególnie niebezpieczna. Trzy osoby zmarły z powodu wychłodzenia organizmu. Od początku sezonu zimowego, czyli od listopada, w całej Polsce zanotowano już 40 zgonów z tej przyczyny – to najwięcej od czterech lat.
Policja i straż pożarna apelują o reakcję w sytuacjach, gdy zauważymy osoby narażone na wychłodzenie. Pomoc można wezwać, dzwoniąc pod numer alarmowy 112. Ostrzeżenie dotyczy nie tylko osób bezdomnych, ale również starszych lub zasłabniętych przechodniów.
Kierunek: ocieplenie
Synoptycy przewidują, że fale mrozów utrzymają się jeszcze przez dwie doby. Z poniedziałku na wtorek termometry na wschodzie i północnym wschodzie kraju mogą wskazywać -27 do -25°C, w centrum około -20°C, a na Dolnym Śląsku od -8 do -6°C.
Według prognoz ocieplenie nadejdzie w środę, gdy temperatury wzrosną do 3°C, a w czwartek w niektórych rejonach południowej Polski mogą sięgnąć nawet 10°C. Meteorolodzy podkreślają, że poprawę pogody przyniesie napływ ciepłego, suchego wiatru znad południa, który dodatkowo osuszy powietrze w rejonach Małopolski, Śląska i Podkarpacia.
Źródło: visinfo24.pl za Polsat News
