Blisko połowa społeczeństwa w Polsce nadal opowiada się za przyjmowaniem uchodźców wojennych z Ukrainy, jednak niemal tyle samo osób jest temu przeciwnych – wynika z najnowszego badania Centrum Badania Opinii Społecznej. Jak podkreślają autorzy sondażu, są to „najgorsze wyniki w historii naszych pomiarów”, prowadzonych od czasu aneksji Krymu.
W grudniowym badaniu „Polacy o wojnie w Ukrainie i pomocy uchodźcom” CBOS zapytał m.in., czy Polska powinna przyjmować ukraińskich uchodźców uciekających z terenów objętych działaniami zbrojnymi. Rezultaty praktycznie powtórzyły wrześniowe – 48 proc. Polaków popiera przyjmowanie ukraińskich uchodźców, 46 proc. sprzeciwia się temu, a 6 proc. nie ma zdania.
Badacze zwracają uwagę, że wyraźnie częściej pojawiają się stanowcze głosy sprzeciwu niż zdecydowane poparcie (19 proc. wobec 13 proc.). Przypominają też, że na początku 2022 roku odsetek osób dobrze oceniających przyjmowanie uchodźców z Ukrainy sięgał 94 proc. i pozostawał bardzo wysoki do połowy 2023 roku.
Kto popiera, a kto sprzeciwia się uchodźcom
Sprzeciw wobec przyjmowania uchodźców z Ukrainy częściej deklarują mieszkańcy mniejszych miejscowości i wsi – aż 59 proc. na wsi wobec 27 proc. w największych miastach. Bardziej niechętne są również osoby z wykształceniem podstawowym lub gimnazjalnym (62 proc.) niż z wykształceniem wyższym (26 proc.).
Negatywne nastawienie częściej występuje u osób o niższych dochodach „na głowę” – 57 proc. w grupie z najniższymi dochodami wobec 18 proc. wśród najlepiej zarabiających. Przeciwnikami częściej są także osoby regularnie praktykujące religijnie (57 proc. wśród praktykujących kilka razy w tygodniu wobec 38 proc. w grupie niepraktykujących).
Jeśli chodzi o preferencje polityczne, przyjmowanie uchodźców najczęściej akceptują wyborcy ugrupowań lewicowych – Razem (88 proc.) oraz Lewicy (78 proc.). Poparcie deklaruje również 70 proc. sympatyków Koalicji Obywatelskiej, natomiast w elektoratach ugrupowań prawicowych dominuje sprzeciw – 69 proc. wśród wyborców Konfederacji Korony Polskiej, 61 proc. wśród sympatyków Prawa i Sprawiedliwości i 54 proc. u wyborców Konfederacji.
Ogólnie częściej przeciwne są osoby o poglądach prawicowych (53 proc.), podczas gdy wśród badanych identyfikujących się z lewicą odsetek przeciwników wynosi 31 proc.
Pokój za cenę ustępstw terytorialnych
CBOS zapytał także o sposób zakończenia wojny rosyjsko-ukraińskiej. Dążenie do zakończenia wojny rosyjsko-ukraińskiej, nawet za cenę utraty przez Ukrainę części terytorium lub części niezależności, popiera 54 proc. ankietowanych, czyli tyle samo co we wrześniu 2025 roku.
Jednocześnie wzrósł odsetek osób przekonanych, że Ukraina powinna kontynuować walkę i nie godzić się na żadne ustępstwa względem Rosji – z 28 proc. we wrześniu do 33 proc. w grudniu. Spadł natomiast udział odpowiedzi „trudno powiedzieć”.
Według CBOS na te oceny wpływ mógł mieć przedstawiony niedawno przez Stany Zjednoczone plan pokojowy, postrzegany jako niekorzystny dla Ukrainy. W komentarzu do badań czytamy: „Warto podkreślić, że jeszcze nieco ponad rok temu głosy poparcia dla bezkompromisowej walki dominowały w polskim społeczeństwie – choć było ich z czasem coraz mniej, to zasadniczą zmianę przyniosła dopiero wygrana wyborów w Stanach Zjednoczonych przez Donalda Trumpa, który zapowiadał ograniczenie wsparcia dla ukraińskiej obrony i zdecydowane dążenie do zakończenia konfliktu”.
Z sondażu wynika również, że najmłodsi respondenci częściej są skłonni zaakceptować zakończenie wojny kosztem terytorium lub części niezależności Ukrainy – takiego rozwiązania chce 64 proc. osób z najmłodszej grupy badanych wobec 49 proc. w grupie 55-64 lata. Częściej opowiadają się za tym także osoby o poglądach prawicowych (60 proc. wobec 45 proc. na lewicy) oraz wyborcy partii prawicowych, w porównaniu z elektoratem formacji centrowych i lewicowych.
Wojna w Ukrainie i nastroje Polaków
CBOS sprawdził też przewidywania dotyczące przyszłego przebiegu wojny. Jak zaznaczono w komentarzu, udział optymistycznych prognoz jeszcze nigdy nie był tak niski.
Największa grupa badanych (63 proc.) zakłada, że Ukraina będzie musiała zrezygnować z części swojego terytorium, co oznacza wzrost o 3 punkty procentowe względem września. Zwiększył się także odsetek osób przekonanych, że Rosja podporządkuje sobie całą Ukrainę – obecnie to 8 proc., również o 3 punkty procentowe więcej niż wcześniej; przez większość czasu trwania wojny takie wskazania mieściły się w przedziale 2-4 proc.
Tylko 6 proc. respondentów uważa, że Rosja wycofa się z terenów zajętych w 2022 roku, a zaledwie 2 proc. spodziewa się wycofania także z obszarów zaanektowanych w 2014 roku. Badanie przeprowadzono w dniach 27 listopada – 8 grudnia 2025 r. na reprezentatywnej próbie 948 dorosłych mieszkańców Polski, z zastosowaniem technik CAPI (62 proc.), CATI (24,8 proc.) i CAWI (13,2 proc.).
Źródło: visinfo24.pl za Polsat News
