Coraz więcej firm angażuje się w działania pomocowe nie tylko reagując na nagłe katastrofy, jak powódź z września 2024 roku, ale także uczestnicząc w inicjatywach mających przygotować na wypadek przyszłych klęsk żywiołowych. Z uwagi na rosnącą częstotliwość takich zjawisk, skala wsparcia ze strony biznesu będzie musiała znacząco wzrosnąć. Jak wskazuje Polski Czerwony Krzyż (PCK), przedsiębiorstwa coraz częściej włączają się w długofalowe projekty, oferując nie tylko środki finansowe, ale i pomoc organizacyjną czy wolontariat pracowniczy.
PCK, działający nieprzerwanie od 1919 roku, opiera swoje aktywności na siedmiu zasadach ruchu Czerwonego Krzyża i Czerwonego Półksiężyca – m.in. humanitaryzmie, bezstronności i powszechności. W 2024 roku pomoc organizacji w zakresie dożywiania, przekazywania paczek żywnościowych, ubrań czy zapomóg pieniężnych trafiła do ponad miliona osób w całej Polsce.
– Polski Czerwony Krzyż od lat współpracuje z biznesem w ramach różnych inicjatyw społecznych, projektów i programów. Przede wszystkim jest to finansowanie tych inicjatyw, które pozwala nam nieść bardzo szeroką pomoc potrzebującym. Poza środkami finansowymi współpracujemy też z biznesem w ramach wymiany doświadczeń. Często są to współprace, które polegają np. na użyczaniu powierzchni magazynowej w sytuacjach dużych akcji humanitarnych – mówi Małgorzata Szukała, kierowniczka Działu Komunikacji i Fundraisingu PCK, w rozmowie z agencją Newseria.
Organizacja prowadzi stałą współpracę z przedsiębiorstwami różnych branż, realizując ogólnopolskie kampanie informacyjne i długofalowe projekty społeczne.
– Jest to również wolontariat pracowniczy, ponieważ pracownicy firm włączają się w nasze działania, pomagają nam przygotowywać pomoc dla potrzebujących. Tych działań i możliwości jest bardzo wiele – dodaje Szukała.
Wolontariusze wspierają PCK m.in. w zbiórkach żywności, przygotowywaniu paczek, prowadzeniu warsztatów edukacyjnych czy pomocy seniorom i dzieciom.
Strategia 2030 i Fundusz na Ratunek
Zgodnie ze „Strategią 2030″ działalność PCK skupia się na trzech filarach: gotowości do działania w sytuacjach kryzysowych, promocji zdrowia i profilaktyki oraz ograniczaniu nierówności społecznych przez aktywizację społeczeństwa.
– W ostatnim czasie obserwujemy, że biznes zaczął rozumieć i wspierać inicjatywy przygotowujące na wypadek kataklizmów. My jako organizacja humanitarna staramy się edukować i zachęcać biznes, by angażował się zawczasu – zanim coś się wydarzy. Nasze działania, służby i magazyny wymagają wcześniejszego finansowania – tłumaczy kierowniczka PCK.
Aby zwiększyć gotowość na sytuacje kryzysowe, organizacja powołała Fundusz na Ratunek – stałą rezerwę finansową umożliwiającą natychmiastową reakcję w przypadku katastrof, takich jak powodzie, pożary czy trzęsienia ziemi. Pieniądze z funduszu są przeznaczane na wyposażenie zespołów ratunkowych, szkolenia, sprzęt dla wolontariuszy oraz długoterminową pomoc dla poszkodowanych.
– To jest inwestycja w przyszłość nas wszystkich. Środki biznesu, które wpływają na nasz Fundusz na Ratunek, pomagają nam być gotowymi wtedy, kiedy coś się dzieje. Te działania muszą być bardzo szybkie i skoordynowane, organizacje nie mogą czekać. Ważne jest, by mieć wsparcie jeszcze przed rozpoczęciem akcji – podkreśla Małgorzata Szukała.
Doświadczenia po powodzi z 2024 roku
Zgromadzone środki umożliwiły PCK szybkie działania po powodzi, która we wrześniu 2024 roku nawiedziła południowo-zachodnią Polskę. Katastrofa dotknęła 238 tys. osób, a ponad 11 tys. budynków zostało zniszczonych. Straty oszacowano na 1,4 mld zł. Oddziały PCK rozpoczęły pomoc już 12 września, jeszcze przed nadejściem fali powodziowej, organizując wsparcie, ewakuację mieszkańców oraz dystrybucję żywności i wody.
– Wyzwaniem jest przygotowanie się na nadchodzące kryzysy, bo będzie ich coraz więcej. Kiedyś powódź zdarzała się co 10-15 lat, teraz może powrócić za rok czy dwa. Potrzeba więcej środków i zaangażowania biznesu na wyższym poziomie niż dotychczas – ocenia ekspertka.
Z raportu PCK „Powódź 2024. Rok po kataklizmie” wynika, że organizacja przeznaczyła już ponad 42 mln zł na działania pomocowe finansowane ze zbiórki #NaRatunekPowódź, wspieranej zarówno przez darczyńców indywidualnych, jak i firmy.
– Jesteśmy organizacją sieciową, ogólnopolską, dlatego ogólnopolskie inicjatywy i zaangażowanie biznesu w długofalowe projekty są dla nas najistotniejsze. Współprace jednorazowe też są ważne, ale to te długoterminowe wzmacniają lokalne społeczności. Mając oddziały i wolontariuszy w całej Polsce, dobrze znamy lokalne potrzeby i od lat staramy się na nie odpowiadać – dodaje Małgorzata Szukała.
W 2024 roku w strukturach PCK działało 37 861 członków, a ponad 3,9 tys. osób podpisało umowy wolontariackie na stałe. Do tego dochodzą wolontariusze akcyjni, wspierający konkretne działania pomocowe i reagujący w sytuacjach kryzysowych.
Źródło: visinfo24.pl za Newseria
