Strażacy nadal walczą z dużym pożarem na terenie dawnej fabryki drutu w Gliwicach przy ul. Duboisa. Ogień objął pozostałości po rozebranej hali i przeniósł się na sąsiedni, nieużytkowany obiekt; nikt nie został poszkodowany.
Akcja gaśnicza
Na miejscu początkowo pracowało 17 zastępów, a do działań ściągano kolejne siły z Gliwic, Katowic i okolicznych powiatów. Według późniejszych informacji skala akcji znacząco wzrosła, a pożar objął duży teren dawnego zakładu.
Straż pożarna informowała, że ogień nie został od razu opanowany, a działania mogły potrwać jeszcze wiele godzin. W akcji uczestniczyły także specjalistyczne jednostki, w tym mobilne laboratorium badające jakość powietrza.
Sytuacja na miejscu
Płonęły głównie materiały po rozbiórce i odpady zalegające na terenie fabryki, a sam obiekt nie był użytkowany. Z relacji służb wynika, że pożar rozprzestrzenił się na kolejną halę, ale nie było informacji o osobach rannych.
Wykonane pomiary nie wskazywały na zagrożenie dla mieszkańców, mimo że dym był widoczny z wielu części miasta. W późniejszych doniesieniach podawano, że sytuację udało się zlokalizować, a akcja przeszła w etap dogaszania.
Służby nadal prowadziły działania zabezpieczające i dogaszające pogorzelisko. W zależności od rozwoju sytuacji możliwe były też czasowe utrudnienia w okolicy i dalsze pomiary jakości powietrza.
Źródło: visinfo24.pl za Polsat News
