Plany stworzenia neobanku przez prezesa Zondacrypto, Przemysława Krala, nie doczekają się realizacji w pierwotnej formie. Jak wynika z ustaleń medialnych, przedsięwzięcie rozwijane na Łotwie zostało zatrzymane po wycofaniu wniosku o licencję finansową. Projekt, który miał działać pod marką BeOne i rywalizować z największymi graczami rynku fintech, nie będzie kontynuowany zgodnie z dotychczasowymi założeniami.
Kluczowy krok w tej sprawie nastąpił 24 kwietnia, gdy spółka BeOne Europe SIA z siedzibą w Rydze zrezygnowała z ubiegania się o status instytucji pieniądza elektronicznego (EMI). Oznacza to, że bez wymaganej zgody regulatora działalność nie mogła zostać uruchomiona. Bank Łotwy potwierdził, że wniosek wprawdzie wpłynął, jednak został wycofany przed zakończeniem procedury, przez co licencja nie została przyznana.
Z dostępnych informacji wynika, że na rozwój projektu przeznaczono około 9 mln euro. Środki te miały pochodzić z zaplecza finansowego Zondacrypto, konkretnie z estońskiej spółki BB Trade Estonia OÜ. Kapitał przepływał następnie przez kolejną firmę powiązaną z Kralem – ZND Ventures OÜ, odpowiedzialną za inwestycje technologiczne.
Wstrzymanie projektu zbiegło się w czasie z poważnymi problemami samej giełdy Zondacrypto. Na początku kwietnia użytkownicy stracili dostęp do swoich środków, a realizacja wypłat została zawieszona. Początkowo sytuację tłumaczono usterkami technicznymi, jednak z czasem zaczęły pojawiać się informacje o pogarszającej się kondycji finansowej spółki.
Według ustaleń, rezerwy kryptowalutowe platformy uległy niemal całkowitemu wyczerpaniu, tracąc około 99 procent swojej wartości. W związku z tym 17 kwietnia wszczęto postępowanie prokuratorskie, które ma wyjaśnić okoliczności zaistniałej sytuacji.
Zatrzymanie projektu BeOne oraz trudności Zondacrypto pokazują, jak dużym wyzwaniem pozostaje rozwój ambitnych inicjatyw fintechowych w warunkach rosnących wymagań regulacyjnych i niestabilnego rynku kryptowalut.
Źródło: visinfo24.pl za Polsat News
