Na izraelskiej scenie politycznej doszło do ważnego wydarzenia. Naftali Benet i Jair Lapid ogłosili połączenie swoich ugrupowań w nową partię o nazwie Razem, a jej liderem ma zostać Benet. Obaj politycy już wcześniej współpracowali, tworząc w latach 2021-2022 wspólny rząd i rotacyjnie sprawując urząd premiera. W tamtym okresie zdołali także pokonać w wyborach Binjamina Netanjahu.
Decyzja o zjednoczeniu sił zapadła na kilka miesięcy przed wyborami parlamentarnymi, które w Izraelu mają odbyć się w październiku. Opozycja liczy, że wspólny start pozwoli jej zbudować szeroki blok zdolny do przejęcia władzy po Netanjahu, który od 2022 roku stoi na czele najbardziej prawicowego rządu w historii kraju i jest najdłużej urzędującym premierem Izraela.
Podczas ogłoszenia nowej inicjatywy Lapid nawiązał do sytuacji politycznej na Węgrzech. Wskazał, że zwycięstwo opozycji w tamtym kraju pokazało, jak ważna jest wiara w zmianę i zjednoczenie wokół jednego kandydata. Według niego właśnie ten model może okazać się skuteczny również w Izraelu. Polityk podkreślił, że po latach rządów Netanjahu społeczeństwo szuka alternatywy, a opozycja ma szansę przekonać wyborców, że zmiana władzy jest realna.
Wizerunek obecnego premiera wyraźnie pogorszył się po ataku Hamasu z 7 października 2023 roku. Wydarzenie to doprowadziło do wojny w Strefie Gazy oraz rozszerzenia konfliktu na inne fronty w regionie, w tym Liban. Sondaże sugerują, że choć Netanjahu nadal pozostaje silną postacią polityczną, jego obóz może mieć trudności z utrzymaniem większości po wyborach.
Benet, były wojskowy i przedsiębiorca związany z sektorem technologicznym, zajmuje w badaniach opinii publicznej drugą pozycję za Netanjahu. Jedno z sondaży przeprowadzonych 23 kwietnia wskazywało, że jego ugrupowanie mogłoby zdobyć 21 mandatów w 120-osobowym Knesecie, podczas gdy Likud otrzymałby 25 miejsc. Lapid z kolei buduje poparcie wokół elektoratu świeckiej klasy średniej, krytycznej wobec nierównego rozłożenia obowiązków podatkowych i wojskowych w społeczeństwie izraelskim.
Obóz rządzący opiera się dziś na Likudzie oraz partiach reprezentujących środowiska ultraortodoksyjne i skrajną prawicę religijno-syjonistyczną. Według obecnych wyliczeń blok Netanjahu mógłby liczyć na około 50 mandatów, podczas gdy potencjalna koalicja Beneta i Lapida – wspierana także przez mniejsze ugrupowania centrowe, centroprawicowe, centrolewicowe i partie arabskie – mogłaby zbliżyć się do co najmniej 60 miejsc, a więc do granicy dającej szansę na stworzenie nowego rządu.
Źródło: visinfo24.pl za Polsat News
