Od 13 kwietnia zaczną obowiązywać nowe przepisy dotyczące zwolnień lekarskich. Zmiany mają przede wszystkim uszczelnić system, ograniczyć nadużycia i dokładniej określić, w jaki sposób można korzystać z L4. Dla osób przebywających na zwolnieniu oznacza to większą jasność zasad, ale też szersze uprawnienia kontrolne po stronie ZUS.
Skala absencji chorobowej w Polsce pozostaje bardzo duża. Z danych Zakładu Ubezpieczeń Społecznych opublikowanych w styczniu 2026 roku wynika, że w 2025 roku wystawiono około 27,5 mln zaświadczeń lekarskich o czasowej niezdolności do pracy, co przełożyło się na 290,5 mln dni absencji chorobowej. To pokazuje, że temat wykorzystywania zwolnień lekarskich nadal ma ogromne znaczenie.
L4 nie zawsze zgodne z celem
Rosnąca liczba zwolnień lekarskich nie wynika wyłącznie ze stanu zdrowia społeczeństwa. Część z nich może być związana również z chęcią przedłużenia wolnego. Jak pokazuje badanie firmy Conperio „Barometr absencji chorobowej w Polsce w 2025 roku”, szczególnie dużo jednodniowych L4 wypada w piątki i poniedziałki. Łącznie te dwa dni odpowiadają za ponad 44 proc. takich zwolnień.
Obecnie osoba przebywająca na L4 nie może wykonywać pracy zarobkowej ani podejmować działań, które są sprzeczne z procesem leczenia. Jeśli złamie te zasady, może stracić prawo do zasiłku chorobowego. Problemem pozostawała jednak skuteczność kontroli i jednoznaczność przepisów.
Co się zmieni od 13 kwietnia
Nowelizacja podpisana 7 stycznia doprecyzowuje, czym jest praca zarobkowa. Zgodnie z nowymi zasadami będzie to każda czynność o charakterze zarobkowym, niezależnie od rodzaju umowy czy współpracy, z wyjątkiem działań incydentalnych, które trzeba wykonać z powodu ważnych okoliczności. Co istotne, za taką okoliczność nie będzie można uznać polecenia pracodawcy.
W praktyce oznacza to, że w wyjątkowych sytuacjach odebranie telefonu od klienta, wystawienie faktury, jej opłacenie czy krótka odpowiedź na maila nie muszą być traktowane jako praca zarobkowa skutkująca utratą prawa do zasiłku.
Czego lepiej nie robić na L4
Zmodyfikowano także definicję aktywności niezgodnej z celem zwolnienia lekarskiego. Od 13 kwietnia będą to wszelkie działania, które utrudniają leczenie lub wydłużają rekonwalescencję, z wyłączeniem zwykłych czynności dnia codziennego oraz incydentalnych działań wynikających z ważnych okoliczności.
Oznacza to, że wyjście do sklepu czy do apteki nie powinno samo w sobie stanowić problemu. Inaczej może być jednak w przypadku aktywności, które nie mają związku z leczeniem albo mogą je pogorszyć, na przykład udziału w imprezie masowej czy innych wymagających wydarzeniach.
Zwolnienie u jednego pracodawcy, praca u drugiego
Nowe przepisy przewidują również sytuacje, w których osoba na zwolnieniu może nadal wykonywać obowiązki zawodowe, ale u innego pracodawcy. Będzie to możliwe na wniosek chorego, jeśli charakter pracy na to pozwala.
Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej wskazuje, że wszystko zależy od rodzaju wykonywanych zadań. Chirurg ze złamanym palcem nie przeprowadzi operacji, ale nadal może prowadzić zajęcia na uczelni. Z kolei dziennikarz z chrypką nie poprowadzi audycji radiowej, ale może napisać artykuł.
Nowelizacja zwiększa też możliwości kontrolne ZUS. Zakład będzie mógł kierować ubezpieczonych na badania do lekarzy orzeczników i konsultantów, również w miejscu ich pobytu podczas zwolnienia.
Dodatkowo ZUS zyska prawo do żądania dokumentacji medycznej od placówek ochrony zdrowia oraz do występowania o wyjaśnienia do ubezpieczonego, pracodawcy lub lekarza. Kontrole obejmą także zwolnienia wystawiane z tytułu opieki oraz osoby, których ubezpieczenie już się zakończyło.
Źródło: visinfo24.pl za Polsat News
