Prezydent Karol Nawrocki ogłosił, że zawetuje ustawę wdrażającą w Polsce unijny mechanizm pożyczkowy SAFE, uzasadniając decyzję obawami o suwerenność państwa oraz długoterminowe konsekwencje finansowe i militarne tego rozwiązania.
W czwartkowym orędziu prezydent Karol Nawrocki poinformował, że nie podpisze ustawy otwierającej Polsce drogę do zaciągnięcia pożyczki w ramach unijnego mechanizmu SAFE. Jak podkreślił, decyzję podjął, kierując się „długofalowym interesem Rzeczypospolitej” i oceną, że ustawa „uderza w suwerenność, niezależność oraz bezpieczeństwo ekonomiczne i militarne państwa”. W swoim wystąpieniu ostrzegł też przed „próbami zagranicznego zadłużania naszego kraju w sposób pozaprawny, tylnymi drzwiami”, zapowiadając, że takie działania w przyszłości mogą skutkować odpowiedzialnością polityczną i prawną.
Prezydent przypomniał, że projekt ustawy trafił na jego biurko w atmosferze silnych emocji politycznych, ale – jak zaznaczył – rolą głowy państwa jest spojrzenie „ponad bieżącą polityką” na skutki tego typu decyzji. Według Nawrockiego kwestia przystąpienia do SAFE nie dotyczy jednej partii, jednego rządu czy jednej kadencji, lecz kształtu finansów i bezpieczeństwa Polski w perspektywie wielu dekad.
Zastrzeżenia do mechanizmu SAFE
W swoim orędziu Nawrocki określił SAFE jako „ogromny kredyt zagraniczny zaciągany na 45 lat”, którego koszt odsetkowy – jak ocenił – może sięgnąć nawet 180 mld złotych. Zwrócił uwagę, że w praktyce oznaczałoby to konieczność oddania przez Polaków kwoty zbliżonej do podwójnej wartości samej pożyczki, przy czym najwięcej skorzystać mają „zachodnie banki i instytucje finansowe”. Z tym mechanizmem porównał kredyty frankowe, przypominając, że początkowo przedstawiano je jako bezpieczne, a późniejszy wzrost rat doprowadził wiele gospodarstw domowych do poważnych kryzysów finansowych.
Prezydent akcentował międzypokoleniowy charakter zobowiązania, wskazując, że dzisiejszy osiemnastolatek przez cały okres aktywności zawodowej spłacałby dług zaciągnięty w jego imieniu. Zdaniem Nawrockiego dług można zaciągnąć w jeden dzień, ale „spłacać go będzie całe pokolenie”. Jednocześnie podkreślił, że jego sprzeciw wobec SAFE nie wynika wyłącznie z kalkulacji ekonomicznych, lecz również z troski o „zasady” i konstytucyjne granice przekazywania kompetencji instytucjom międzynarodowym.
Suwerenność, Konstytucja i warunkowość
Nawrocki przedstawił SAFE jako instrument, w którym kluczowe decyzje dotyczące bezpieczeństwa i wydatkowania środków nie byłyby pozostawione wyłącznie polskim władzom. Zwrócił uwagę na zapis o tzw. warunkowości – mechanizmie, który jego zdaniem pozwala Brukseli arbitralnie wstrzymać finansowanie, podczas gdy państwo członkowskie pozostaje zobowiązane do spłaty długu. „Bezpieczeństwo pod warunkiem nie jest bezpieczeństwem” – podkreślił.
Odwołał się również do art. 90 Konstytucji RP, który zezwala na przekazywanie niektórych kompetencji na rzecz organizacji międzynarodowych, ale – jak zaznaczył – jednocześnie wyznacza wyraźne granice. Według prezydenta nie można oddawać uprawnień, które stanowią istotę suwerenności, a do takich zalicza kontrolę nad siłami zbrojnymi i decydowanie o systemie bezpieczeństwa państwa. W tym kontekście stwierdził wprost: „Podjąłem decyzję, że nie podpiszę ustawy, która pozwala na zaciągnięcie przez Polskę pożyczki SAFE. Nigdy bowiem nie podpiszę ustawy, która uderza w naszą suwerenność, niezależność, bezpieczeństwo ekonomiczne i militarne”.
Krytyka rządu i apel o dialog
Prezydent relacjonował, że od początku miał poważne wątpliwości wobec projektu ustawy, dlatego zwołał posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego, odbył szereg konsultacji z ekspertami oraz zgłosił pakiet poprawek mających – w jego ocenie – zabezpieczyć interes państwa. Jak mówił, w sprawie SAFE uznał za konieczne „przyjęcie drogi szerokiego, ponadpartyjnego dialogu”. Tymczasem – jak ocenił – rządzący odrzucili zasadniczą część proponowanych zmian, wybierając „wariant konfrontacji, a nie rozmowy”.
Nawrocki oskarżył władze o wykorzystywanie tematu SAFE do „eskalacji społecznej, polaryzacji i budowania podziałów między Polakami”, co określił jako „wyjątkowo szkodliwe” i „niemądre”. Zaapelował o „opamiętanie” oraz zrozumienie, że rozbijanie porozumień w kluczowych dla bezpieczeństwa sprawach jest działaniem wbrew interesowi Polski, z którego cieszyć się mogą jedynie „nasi wrogowie”.
Polski SAFE 0 proc. jako alternatywa
W odpowiedzi na rządowe plany wykorzystania środków z SAFE, prezydent przedstawił własny projekt: tzw. „polski SAFE 0 proc.” – koncepcję krajowego funduszu inwestycji obronnych. Według Nawrockiego jest to realna alternatywa, która pozwala budować zdolności obronne państwa bez sięgania po ryzykowne zagraniczne pożyczki. Projekt ustawy trafił już do Sejmu, a prezydent apeluje o jak najszybsze rozpoczęcie prac, ostrzegając, że partyjna zaciekłość i przeciąganie debaty „szkodzi polskiej armii i polskiemu bezpieczeństwu”.
Nawrocki poinformował, że Narodowy Bank Polski wypracował w ostatnim czasie około 185 mld zł, m.in. dzięki zwiększeniu rezerw złota i decyzjom inwestycyjnym, co – w jego ocenie – tworzy solidny krajowy zasób, który może zostać wykorzystany na rzecz obronności. Fundusz miałby funkcjonować pod pełną kontrolą polskich władz, w modelu ponadpartyjnej współpracy i z pełną przejrzystością wydatkowania środków. Prezydent przekonywał, że takie rozwiązanie daje Polsce swobodę wyboru sprzętu, dostawców oraz kierunku rozwoju rodzimego przemysłu zbrojeniowego.
Stawką miliardy euro i przyszłe zakupy zbrojeniowe
Według rządowych wyliczeń Polska mogłaby skorzystać z około 43,7 mld euro preferencyjnych pożyczek w ramach programu SAFE, co stanowi największą pulę wśród państw członkowskich. Środki miałyby zostać przeznaczone na inwestycje w obronność, w tym na wzmocnienie granic i rozwój krajowego przemysłu zbrojeniowego, przy czym – zgodnie z deklaracjami rządu – nawet 89 proc. pieniędzy miałoby trafić do polskich firm. Zawetowana ustawa przewidywała stworzenie zarządzanego przez Bank Gospodarstwa Krajowego Finansowego Instrumentu Zwiększenia Bezpieczeństwa, który miał być kanałem do wydatkowania środków z SAFE.
Przedstawiciele rządu przekonują, że weto prezydenta nie blokuje całkowicie możliwości sięgnięcia po fundusze SAFE, ale znacząco komplikuje ich wykorzystanie i utrudnia m.in. dofinansowanie służb takich jak Straż Graniczna, Policja czy SOP. Równocześnie trwają prace nad tzw. „planem B” – alternatywnymi rozwiązaniami umożliwiającymi zawarcie umowy pożyczkowej z Komisją Europejską i uruchomienie środków pomimo braku obowiązywania zawetowanej ustawy.
Źródło: visinfo24.pl za Polsat News | businessinsider.com | wiadomosci.onet | wiadomosci.gazeta
