Międzynarodowy Komitet Paralimpijski (IPC) odmówił ukraińskim sportowcom występu w galowych strojach z mapą Ukrainy – poinformowała agencja Ukrinform. Mapa administracyjna z podziałem na obwody sprzed 2014 roku została uznana za polityczną, choć miała symbolizować integralność terytorialną kraju. W efekcie paraolimpijczycy z Ukrainy wystąpią we Włoszech w alternatywnych uniformach podczas ceremonii otwarcia zimowych igrzysk, zaplanowanych na 6 marca.
Prezes Ukraińskiego Komitetu Paraolimpijskiego Walerij Szewczuk potwierdził decyzję IPC. „Przygotowaliśmy dla naszej drużyny strój nie sportowy, a galowy. Międzynarodowy Komitet Paralimpijski stwierdził: 'Nie, nie, nie – tak się nie da!’ Mówili, że ten strój jest polityczny” – relacjonował.
„Strój krzyczał, że Ukraina jest bez okupacji”
Szewczuk bronił pierwotnego projektu jako wyrazu ukraińskiej tożsamości. „Ten strój był bardzo piękny, bardzo symboliczny i bardzo dobitnie 'krzyczał’, że jest Ukraina na świecie, w Europie, ze wszystkimi swoimi terytoriami bez okupacji Rosji” – wyjaśnił. „Tam siedzą paraolimpijscy biurokraci, którzy czuwają, żeby Ukraina nie ogłosiła się krajem bez okupacji i żeby w tej formie walczyła z agresorem” – dodał z goryczą.
Kontrowersje wokół Rosji i Białorusi
Decyzja IPC budzi dodatkowe oburzenie z powodu zgody na udział rosyjskich i białoruskich sportowców pod własnymi flagami narodowymi – wbrew sankcjom nałożonym po inwazji na Ukrainę. „To wszystko jest bardzo skandaliczne, natomiast taka była decyzja Międzynarodowego Komitetu Paralimpijskiego. Musimy to uszanować i skupić się na starcie, choć dla Ukraińców będzie to bardzo trudne” – ocenił w rozmowie z polsatnews.pl prezes Polskiego Komitetu Paraolimpijskiego Łukasz Szeliga.
W proteście przeciwko polityce IPC bojkot ceremonii otwarcia zapowiedziały m.in. polskie Ministerstwo Sportu, Polski Komitet Paraolimpijski oraz europejski komisarz ds. sportu Glenn Micallef. Wydarzenie we włoskim Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo ma być areną nie tylko sportowych zmagań, ale i geopolitycznych napięć.
Źródło: visinfo24.pl za Polsat News
