Unia Europejska i południowoamerykański blok Mercosur zawarły porozumienie handlowe przewidujące stworzenie strefy wolnego handlu obejmującej ponad 700 mln konsumentów. Dokument, podpisany przez przewodniczącą Komisji Europejskiej Ursulę von der Leyen, budzi sprzeciw części europejskich rolników, a przeciwko umowie opowiedziały się m.in. Polska i Francja.
Unijno-mercosurowskie porozumienie handlowe zawarto w sobotnie popołudnie w stolicy Paragwaju, Asuncion, a z ramienia UE podpisał je komisarz do spraw handlu Marosz Szefczovicz.
– Tworzymy największą strefę wolnego handlu na świecie, rynek wart prawie 20 proc. światowego PKB. Zapewniamy niezliczone możliwości naszym 700 milionom obywateli – powiedziała podczas ceremonii Ursula von der Leyen. Podkreśliła również, że chce zapewnić 450 mln mieszkańców Unii, iż ta umowa jest „dobra dla Europy – dla każdego państwa członkowskiego”.
Komisja Europejska postrzega porozumienie z Mercosurem – Argentyną, Brazylią, Paragwajem i Urugwajem – jako szansę na szersze otwarcie tamtejszych rynków na europejskie towary przemysłowe, takie jak samochody, maszyny czy tekstylia. Obecnie są one objęte cłami sięgającymi 35 proc., co znacząco utrudnia handel producentom z UE.
Najwięcej kontrowersji budzi jednak część rolnicza umowy. Finałowi negocjacji towarzyszyła fala protestów rolników w całej Europie, także w Polsce. Producenci rolni obawiają się napływu tańszej żywności z Mercosuru, zwłaszcza mięsa, na rynek unijny. Wskazują, że z jednej strony UE nakłada na nich bardzo restrykcyjne normy, z drugiej zaś otwiera rynek na import z państw, które nie muszą spełniać tak wyśrubowanych wymogów. Te obawy dotyczące liberalizacji importu żywności z Ameryki Południowej przełożyły się na sprzeciw części krajów członkowskich. Przeciwko porozumieniu opowiedziały się Polska, Francja, Austria, Irlandia i Węgry.
Nie rozwiała ich nawet wzmocniona klauzula ochronna dołączona do umowy, zaproponowana przez Komisję Europejską. Mechanizm ten, mający zabezpieczać rynek przed zakłóceniami wywołanymi liberalizacją handlu, stanowi element wszystkich unijnych porozumień handlowych, a w przypadku Mercosuru przyjął bardziej rygorystyczną formę.
Klauzula ochronna przewiduje możliwość czasowego wyłączenia preferencji celnych wobec wrażliwych produktów – takich jak wołowina, drób, nabiał, cukier czy alkohol etylowy z państw Mercosuru – w razie nagłego wzrostu ich importu lub gwałtownego spadku cen na rynku UE. W trakcie prac legislacyjnych znacząco ją zaostrzono: zamiast progu 10-proc. spadku cen, który początkowo proponowała KE, przyjęto poziom 5 proc., co ma umożliwić szybszą reakcję na ewentualne zaburzenia.
Komisja Europejska utrzymuje jednak, że ryzyko poważnych zakłóceń rynku jest niewielkie, ponieważ obniżone cła mają objąć jedynie ściśle limitowane kontyngenty towarów.
Źródło: visinfo24.pl za Polsat News
