W Słowenii zakończono liczenie głosów po niedzielnych wyborach parlamentarnych, które przyniosły zaskakujący remis. Jak informuje agencja Reuters, po przeliczeniu 99,2 procent głosów zarówno rządzący Ruch Wolności, jak i opozycyjna Słoweńska Partia Demokratyczna (SDS) zdobyły po 29 mandatów w 90-osobowym parlamencie. O tym, kto ostatecznie utworzy nowy rząd w Lublanie, przesądzą rozmowy koalicyjne z sześcioma mniejszymi ugrupowaniami, które przekroczyły próg wyborczy.
Starcie politycznych weteranów
Pozycja konserwatywnej SDS kierowanej przez Janeza Janšę, doświadczonego polityka i byłego dwukrotnego premiera, okazuje się niemal równa wynikowi dotychczas rządzącej partii Roberta Goloba. To właśnie Golob w 2022 roku przejął władzę, odbierając ją Janšy po czterech latach jego rządów. Wówczas Ruch Wolności zdobył aż 41 mandatów, dlatego obecny wynik oznacza poważne osłabienie poparcia dla liberalno-centrowego obozu władzy. Pierwsze sondaże exit polls wskazywały jednak na lekką przewagę partii Goloba. Dopiero po przeliczeniu 82 proc. głosów na prowadzenie wysunęła się SDS, a końcowe wyniki przyniosły zaskakujący remis.
Trudne rozmowy o większości
Według informacji Reutersa, „po przeliczeniu większości głosów żadna z partii – nawet z dotychczasowymi sojusznikami – nie ma szans na uzyskanie wymaganej większości 46 mandatów”. Tym samym to właśnie zdolność do budowania koalicji z mniejszymi ugrupowaniami może zdecydować, kto obejmie władzę w kraju. W nowym parlamencie znajdą się również reprezentanci partii Nowa Słowenia, Socjaldemokraci, Lewica, zielona Wiosna, Demokraci oraz Resni.ca, ruch obywatelski zdobywający coraz większą popularność wśród wyborców rozczarowanych tradycyjnymi ugrupowaniami.
Afera szpiegowska w tle
Na kilka dni przed wyborami opinią publiczną w Słowenii wstrząsnęło ujawnienie informacji o spotkaniu Janeza Janšy z przedstawicielami izraelskiej firmy Black Cube, założonej przez byłych oficerów wywiadu z Tel Awiwu. Według serwisu Politico, „agenci Black Cube są obecnie oskarżani przez słoweńskie organy ścigania o pomoc w wycieku nagrań mających na celu osłabienie rządu premiera Roberta Goloba poprzez powiązanie go z korupcją”. Opublikowane materiały miały przedstawiać rozmowy wysokich rangą członków Ruchu Wolności sugerujące możliwość nieprawidłowych praktyk.
Konserwatyści i ich zagraniczne relacje
Słoweńska Partia Demokratyczna pozostaje bliskim partnerem węgierskiego Fideszu Viktora Orbána – szczególnie w kwestiach spornych wobec polityki Unii Europejskiej. Różnicą między ugrupowaniami pozostaje stosunek do wojny w Ukrainie. Od 2022 roku Janša i jego partia konsekwentnie popierają Kijów i potępiają agresję Rosji. Janša, który zasiada w parlamencie nieprzerwanie od 1991 roku, często bywa porównywany do Donalda Trumpa i ruchu MAGA. Jak zauważa Politico, „gdyby Janša, który wyrażał podziw dla prezydenta USA Donalda Trumpa, ponownie objął urząd premiera, Viktor Orbán zyskałby kolejnego sojusznika w Radzie Europejskiej”. Ostateczny kształt nowego rządu w Lublanie zależy więc od tego, kto skuteczniej zbuduje koalicję wokół siebie – centrowy Ruch Wolności Roberta Goloba czy konserwatywna SDS Janeza Janšy.
Źródło: visinfo24.pl za Polsat News
