Amerykański sekretarz stanu Marco Rubio w dniach 13-16 lutego odbędzie europejską podróż dyplomatyczną, odwiedzając Niemcy, Słowację i Węgry – poinformował Departament Stanu USA. Wizyta ma na celu odświeżenie relacji Waszyngtonu z partnerami w Europie i omówienie kwestii współpracy w zakresie bezpieczeństwa, energii i polityki sojuszniczej w ramach NATO.
Konferencja bezpieczeństwa w Monachium
Rubio rozpocznie podróż w Niemczech, gdzie weźmie udział w konferencji bezpieczeństwa w Monachium, jednej z najważniejszych dorocznych debat o bezpieczeństwie międzynarodowym. Wydarzenie, trwające od 13 do 15 lutego, zgromadzi ponad 60 przywódców i blisko 100 ministrów z całego świata. Wśród uczestników znajdą się m.in. premier Donald Tusk i szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski.
Podczas konferencji Nagrodę im. Ewalda von Kleista 2026 otrzyma naród ukraiński, a laudację w imieniu Polski ma wygłosić premier Tusk. Według agencji AFP, podróż Rubio odbywa się w momencie zaostrzenia stosunków między Stanami Zjednoczonymi a Unią Europejską, m.in. po spekulacjach, jakoby były prezydent Donald Trump rozważał przejęcie Grenlandii od Danii – sojuszniczki w NATO.
Słowacja i Węgry kolejnymi przystankami
Po zakończeniu monachijskich obrad Rubio uda się na Słowację i Węgry, gdzie planowane są rozmowy z przedstawicielami obu rządów na temat współpracy dwustronnej.
W Bratysławie sekretarz stanu spotka się z członkami słowackiego rządu, by rozmawiać o regionalnym bezpieczeństwie, wspólnych inicjatywach w energetyce jądrowej i dywersyfikacji dostaw energii. Celem wizyty będzie także wzmocnienie współpracy obronnej i wsparcie dla modernizacji armii Słowacji zgodnie z zobowiązaniami NATO.
Z kolei w Budapeszcie Marco Rubio ma odbyć rozmowy z kluczowymi przedstawicielami węgierskich władz. Tematami mają być m.in. zaangażowanie USA w działania pokojowe dotyczące globalnych kryzysów oraz rozwój współpracy energetycznej pomiędzy oboma krajami.
Nowa tonacja w relacjach transatlantyckich
Tegoroczna obecność amerykańskiego sekretarza stanu w Monachium odczytywana jest jako próba złagodzenia napięć między Europą a Stanami Zjednoczonymi. Rok temu stronę amerykańską reprezentował wiceprezydent J.D. Vance, który w głośnym wystąpieniu skrytykował Unię Europejską za zbyt niskie wydatki na obronność i odejście – jego zdaniem – „od wspólnych wartości”.
Wystąpienie Rubio może zatem stać się sygnałem zmiany tonu w polityce zagranicznej USA wobec europejskich sojuszników i próbą odbudowania zaufania po serii napięć między Waszyngtonem a Brukselą.
Źródło: visinfo24.pl za Polsat News
