Dubaj częściowo wznawia loty po zamknięciu lotnisk spowodowanym irańskimi atakami na państwa Zatoki Perskiej, jednak pełne operacje potrwają dłużej.
Ograniczone wznowienie ruchu lotniczego
Władze portów lotniczych w Dubaju ogłosiły, że od poniedziałkowego wieczora (2 marca) częściowo przywracają operacje na dwóch głównych lotniskach: Międzynarodowym Porcie Lotniczym Dubaj (DXB) i Dubai World Central – Al Maktoum (DWC). Decyzja dotyczy lotów cywilnych, wcześniej wstrzymanych w związku z zagrożeniem bezpieczeństwa. Linie Emirates i Flydubai potwierdziły wznowienie wybranych rejsów jeszcze tego samego wieczoru, a Etihad Airways z Abu Zabi planuje restart części połączeń we wtorek.
Zamknięcie wszystkich dubajskich lotnisk dla ruchu pasażerskiego nastąpiło w sobotę i było częścią tymczasowego ograniczenia przestrzeni powietrznej nad ZEA. W regionie odnotowano ataki na infrastrukturę cywilną, w tym lotniska w Dubaju, Abu Zabi i Kuwejcie, co doprowadziło do chaosu i ewakuacji pasażerów.
Irańskie bombardowania wstrząsnęły regionem
Iran rozpoczął w sobotę kampanię odwetowych ataków na państwa Zatoki Perskiej, trafiając nie tylko bazy wojskowe, ale też obiekty cywilne takie jak hotele, budynki mieszkalne i porty lotnicze. W Abu Zabi zgłoszono jedną ofiarę śmiertelną w wyniku „incydentu” w jednym z obiektów, choć szczegóły nie zostały ujawnione. Te działania, w odpowiedzi na bombardowania irańskich celów przez siły USA i Izraela, zamieniły ZEA – dotąd oazę stabilności na Bliskim Wschodzie – w strefę ryzyka.
Władze ZEA wprowadziły nadzwyczajne środki ostrożności, w tym częściowe zamknięcie nieba, co sparaliżowało ruch lotniczy w całym regionie. Pasażerowie utknęli na lotniskach, a linie lotnicze masowo odwoływały rejsy, w tym polskie LOT do Dubaju.
Cios w gospodarkę Dubaju i ZEA
Dubajskie lotniska DXB to drugi co do wielkości hub pasażerski na świecie po Atlancie, obsługujący średnio ćwierć miliona podróżnych dziennie. Branża lotnicza generuje około jednej trzeciej PKB Zjednoczonych Emiratów Arabskich, napędzając turystykę, handel i inwestycje. Wstrzymanie operacji oznacza ogromne straty – od utraty przychodów z opłat po paraliż turystyki, która jest filarem lokalnej gospodarki.
Eksperci ostrzegają, że przedłużający się kryzys może osłabić atrakcyjność Dubaju jako globalnego centrum biznesu i rozrywki, zwłaszcza przy ryzyku dalszych zakłóceń w Cieśninie Ormuz. Na razie wznowienie lotów w ograniczonym zakresie to pierwszy krok ku normalizacji, choć pełne przywrócenie ruchu zajmie dni lub tygodnie.
PRZECZYTAJ: MSZ: nie będzie wojskowych lotów ewakuacyjnych
PRZECZYTAJ: Pilna narada GCC po atakach USA i Izraela
PRZECZYTAJ: Operacja Izraela i USA przeciwko Iranowi
Źródło: visinfo24.pl
