Dwóch wysokich rangą ukraińskich oficerów – dowódca logistyki Sił Powietrznych oraz szef regionalnego zarządu SBU – zostało zatrzymanych pod zarzutem defraudacji środków przeznaczonych na budowę schronów dla samolotów.
Zatrzymania „na gorącym uczynku”
Prokurator generalny Ukrainy Rusłan Krawczenko poinformował 25 lutego, że obaj urzędnicy zostali ujęci „na gorącym uczynku” podczas próby nielegalnego przekazania pieniędzy. Zabezpieczono gotówkę, przy czym według śledczych chodzi o kwotę rzędu 320 tys. dolarów, która miała stanowić część mechanizmu korupcyjnego. Choć Krawczenko oficjalnie nie podał nazwisk zatrzymanych, ukraińskie media, w tym „Ukraińska Prawda”, wskazały, że chodzi o Andrija Ukraineca, dowódcę logistyki Sił Powietrznych, oraz Wołodymyra Kompaniczenkę, szefa zarządu SBU w obwodzie żytomierskim.
Nieprawidłowości przy budowie schronów
Państwo przeznaczyło ponad 32 mln dolarów na budowę prefabrykowanych konstrukcji łukowych, które miały chronić lotnictwo, zgodnie z decyzją z maja 2025 roku. Kontrola przeprowadzona przez Departament Kontrwywiadu Wojskowego SBU wykazała jednak „poważne naruszenia” przy realizacji inwestycji.
Nieprawidłowości dotyczyły projektów niespełniających wymogów bezpieczeństwa, konstrukcji, które nie zapewniały odpowiedniej ochrony samolotom, a także zawyżonych kosztów prac. Mimo tych zastrzeżeń zaczęto wypłacać zaliczki w ramach zawartych umów, co – jak wskazuje prokuratura – otworzyło drogę do defraudacji.
Reakcja Sił Powietrznych i SBU
W oświadczeniu Siły Powietrzne „kategorycznie potępiły” domniemane przestępstwa, deklarując pełną współpracę z organami ścigania oraz gotowość do przekazania wszelkich dokumentów i informacji. Podkreślono, że nadrzędną zasadą jest utrzymanie zaufania społeczeństwa do Sił Zbrojnych oraz szybka reakcja na wszelkie działania, które mogłyby zaszkodzić zdolności obronnej państwa lub godności żołnierzy.
Służba Bezpieczeństwa Ukrainy zaznaczyła, że środki z budżetu były przeznaczone na dodatkowe zabezpieczenia obiektów o strategicznym znaczeniu, zwłaszcza lotnisk wykorzystywanych obecnie w działaniach obronnych. Domniemana defraudacja ma miejsce w czasie, gdy Rosja regularnie atakuje cele wojskowe, używając rakiet i dronów.
Zarzuty i kwalifikacja prawna
Prokurator generalny poinformował, że obaj oficerowie zostali zatrzymani na podstawie art. 208 Kodeksu karnego Ukrainy, który dotyczy ujęcia sprawców łapownictwa na gorącym uczynku. Według ustaleń śledczych dowódca logistyki miał zwrócić się do szefa regionalnego zarządu SBU z prośbą o pomoc w ukryciu defraudacji oraz zablokowaniu kontroli, oferując w zamian korzyści majątkowe.
Krawczenko podkreślił, że defraudacja środków przeznaczonych na obronę narodową w czasie wojny stanowi bezpośrednie zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa. Zapowiedział również, że „rozliczenie będzie nieuniknione, niezależnie od zajmowanego stanowiska”.
„Korupcja jest równoznaczna ze zdradą”
Afera wybuchła w momencie, gdy Ukraina próbuje udowodnić swoim zachodnim partnerom, że realnie walczy z korupcją i dba o przejrzystość wykorzystania środków przekazywanych na wsparcie wojenne. W ostatnich tygodniach opinia publiczna śledzi szereg podobnych spraw, które dotyczą wysokich szczebli administracji i struktur siłowych.
SBU przypomniała w komunikacie, że fundusze objęte śledztwem miały zostać przeznaczone na wzmocnienie ochrony strategicznych lotnisk w warunkach stałego zagrożenia rosyjskimi atakami. Tymczasowy szef SBU Jewhen Chmara stwierdził, że „korupcja w czasie wojny jest równoznaczna ze zdradą” i zapowiedział bezkompromisową walkę z takimi praktykami.
Źródło: visinfo24.pl za Polsat News
