Polscy skoczkowie znów zachwycili na olimpijskich skoczniach w Predazzo, dokładając do dorobku reprezentacji kolejne srebro w nowej, dynamicznie przyjętej konkurencji duetów. Paweł Wąsek i 19-letni Kacper Tomasiak wywalczyli srebrny medal w konkursie duetów na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich Mediolan-Cortina 2026, co oznacza już czwarty krążek zdobyty przez biało-czerwonych we Włoszech. Zawody zostały przerwane po skoku Tomasiaka w trzeciej serii z powodu gwałtownie pogarszających się warunków pogodowych, a do klasyfikacji końcowej zaliczono wyniki dwóch pierwszych rund.
Polacy musieli uznać wyższość jedynie świetnie dysponowanych Austriaków – złoto zdobyli Jan Hoerl i Stephan Embacher, a brąz trafił do norweskiego duetu Johann Andre Forfang – Kristoffer Eriksen Sundal. Wąsek uzyskał odległości 133,5 m i 129,5 m, Tomasiak dwa razy wylądował na 135,5 m, co dało łącznie 547,3 pkt wobec 568,7 pkt Austriaków i 538,0 pkt Norwegów. Tuż za podium znaleźli się Niemcy, a kolejne miejsca zajęli kolejno Słoweńcy, Japończycy, Szwajcarzy i Amerykanie.
„Nie dało się z tego skoczyć”. Emocje po trudnym konkursie
Po zakończeniu konkursu Tomasiak nie krył ulgi, że sędziowie zdecydowali się zakończyć rywalizację po dwóch seriach. Podkreślał, że przy znacznym spadku prędkości na rozbiegu dalsza część zawodów byłaby loterią i mogłaby wypaczyć wyniki. Wąsek z kolei mówił o „pięknej sprawie po ciężkim sezonie”, w którym nie brakowało momentów zwątpienia i sportowych załamań.
To srebro to dla Tomasiaka już trzeci medal na tych igrzyskach, co czyni jego olimpijski debiut jednym z najbardziej spektakularnych w historii polskich skoków. Dziennikarz Tomasz Kalemba zwraca uwagę, że wcześniej tacy giganci jak Adam Małysz czy Kamil Stoch kończyli igrzyska z dwoma medalami, natomiast Tomasiak sięgnął po trzy – dwa srebrne i jeden brązowy – stając się nową twarzą tej dyscypliny. Równie inspirująca jest droga Pawła Wąska, który po słabym sezonie i wycofaniu z części startów dzięki decyzji trenera Macieja Maciusiaka odbudował formę na tyle, by stanąć na olimpijskim podium.
Historyczny wyczyn Tomasiaka na tle polskiego sportu
Trzy medale wywalczone podczas jednych zimowych igrzysk stawiają Kacpra Tomasiaka w elitarnym gronie polskich sportowców. Dotychczas podobnym dorobkiem mogła pochwalić się w zimowych igrzyskach tylko Justyna Kowalczyk, która w Vancouver w 2010 roku sięgnęła po złoto, srebro i brąz w biegach narciarskich. W letnich igrzyskach takiego wyczynu dokonały wcześniej Irena Szewińska w Tokio w 1964 roku i Otylia Jędrzejczak w Atenach w 2004 roku, także zdobywając po trzy medale podczas jednej edycji.
Tomasiak skompletował w Predazzo srebro na skoczni normalnej, brąz na dużym obiekcie oraz srebro w konkursie duetów, potwierdzając, że może być następcą największych legend polskich skoków. Jego forma i odporność psychiczna w kluczowych momentach zawodów sprawiły, że stał się jednym z symboli polskiej reprezentacji na igrzyskach Mediolan-Cortina 2026.
Duety zamiast drużyn. Nowa olimpijska konkurencja
W konkursie duetów wzięło udział 17 reprezentacji, z których 12 awansowało do drugiej serii, a w trzeciej miało skakać osiem najlepszych ekip – zanim rywalizację przerwano ze względu na pogodę. Format duetów zastąpił klasyczne konkursy drużynowe rozgrywane w skokach narciarskich na igrzyskach od Calgary 1988 aż po Pekin 2022, wprowadzając do programu nową, bardziej kompaktową formułę rywalizacji.
Same zawody duetów nie są jednak całkowitą nowością – po raz pierwszy pojawiły się w Pucharze Świata w 2023 roku w Lake Placid, gdzie historyczne zwycięstwo odnieśli Dawid Kubacki i Piotr Żyła. Teraz, w olimpijskim wydaniu w Predazzo, ta konkurencja przyniosła Polsce kolejny, wyjątkowo cenny medal, umacniając pozycję kraju jako jednej z potęg światowych skoków narciarskich.
Fala gratulacji i rosnący dorobek medalowy
Srebrny sukces duetu Wąsek-Tomasiak szybko odbił się szerokim echem także w świecie polityki. Prezydent RP Karol Nawrocki, premier Donald Tusk oraz minister sportu Jakub Rutnicki pogratulowali skoczkom w mediach społecznościowych, podkreślając trzeci medal olimpijski Tomasiaka i ogrom emocji, jakie dostarczyli kibicom.
Dzięki medalowi skoczków Polska ma już cztery krążki na igrzyskach we Włoszech, wliczając w to także srebro panczenisty Władimira Semirunnija na dystansie 10 000 m. To sprawia, że zimowe igrzyska Mediolan-Cortina 2026 już teraz zapisały się jako jedna z najbardziej udanych edycji w historii występów biało-czerwonych na olimpijskich arenach.
PRZECZYTAJ: Kacper Tomasiak z kolejnym medalem
PRZECZYTAJ: Srebrny sukces Kacpra Tomasiaka. Pierwszy medal dla Polski w Predazzo
Źródło: visinfo24.pl za Polsat News
