Kamil Stoch zakończył swoją imponującą karierę skokiem na 190 metrów w drugiej serii konkursu Pucharu Świata w Planicy. Był to jego ostatni występ w zawodach najwyższej rangi, a finał pożegnania miał wyjątkowo wzruszający charakter.
W pierwszej serii Stoch uzyskał 193 metry, a w finałowej próbie poleciał 190 metrów i tym samym po raz ostatni pojawił się na belce startowej w zawodach Pucharu Świata. Na jego ostatni skok czekała żona, Ewa Bilan-Stoch, która machała mu chorągiewką, a po lądowaniu mistrza utworzono dla niego szpaler z młodych skoczków ze szkółki KS Eve-nement Zakopane.
Kariera pełna trofeów
Stoch debiutował w Pucharze Świata 17 stycznia 2004 roku w Zakopanem, gdzie zajął 49. miejsce, a pierwsze punkty zdobył w lutym 2005 roku w Pragelato. Jego dorobek obejmuje trzy złote medale olimpijskie, cztery medale igrzysk w ogóle, sześć medali mistrzostw świata, dwa zwycięstwa w klasyfikacji generalnej PŚ oraz trzy triumfy w Turnieju Czterech Skoczni. Na koncie ma też 39 zwycięstw w konkursach Pucharu Świata i 80 miejsc na podium w zawodach indywidualnych.
Pożegnanie z kibicami
W Kranjskiej Górze Stoch spotkał się z fanami i wrócił wspomnieniami do najważniejszych chwil kariery. Wśród nich wymienił m.in. rekordowy lot na mamucie w Planicy z 2017 roku, gdy osiągnął 251,5 metra, oraz zwycięskie skoki w Zakopanem.
Skoczek opowiedział też o wyjątkowym geście od nieznajomej kobiety, która po nieudanym turnieju wręczyła mu kartkę z poruszającym przesłaniem. „Nieważne, co się wydarzy. I tak Ciebie kochamy” – cytował wiadomość, podkreślając, że nosi ją ze sobą do dziś.
Pożegnanie Stocha w Planicy miało także silny wymiar symboliczny, bo właśnie tam Polak zamknął rozdział, który przez lata budował jego sportową legendę. Jego kariera, pełna sukcesów i medali, na trwałe wpisała się w historię polskich skoków narciarskich.
Źródło: visinfo24.pl za Polsat News
